Encyklopedyczną wersję znam ale chciałbym się dowiedzieć jak to faktycznie wygląda z przedawkowaniem amfetaminy. Najważniesze jest aby wiedzieć przy jakich objawach juz wezwać pogotowie.
Jakie oczy po narkotykach? Od czego to zależy? Narkotyki z grupy stymulantów silnie oddziałują na układ współczulny. Dlatego też w wyniku zażycia specyfiku z tej grupy źrenice ulegają rozszerzeniu. Po amfetaminie i kokainie źrenice są rozszerzone i nie reagują na światło.
Tragicznie zakończył się nocny rajd młodego mężczyzny. Po uderzeniu samochodem w drzewo trafił do szpitala. Do zdarzenia doszło w niedalekim Lipińcu (gmina Margonin). Pełniący w nocy służbę policjanci w pewnym momencie zauważyli samochód osobowy, który dziwnie zachowywał się na drodze. Kiedy podjęli próbę zatrzymania pojazdu, kierowca nagle zaczął przyspieszać i
Filmy które są podobne do Oczy szeroko zamknięte Jeśli lubicie "Oczy szeroko zamknięte" to prawdopodobnie szukacie seksualny, psychologiczny i seksowny filmy o / z małżeństwo, voyeuryzm, obsesja, seks, przebranie, Sekretne stowarzyszenie i orgia tematami gatunków Dramat, Misterium i Thriller nakręcone w Wielka Brytania albo USA.
2. Skutki zażywania amfetaminy. Wiedza zdobyta po amfetaminie jest krótkotrwała, a przyswojone informacje szybko „ulatują” z głowy. Zatem jednorazowe przygotowane do ustnej odpowiedzi nie zwalnia z obowiązku nauki przed większą klasówką czy egzaminem.
jawaban tebak gambar level 15 no 1 sampai 20.
Speed, feta, białko to popularne określenia amfetaminy, narkotyku, który w Polsce zdobył popularność w latach 90. Jako specyfik znacznie tańszy od kokainy i łatwiejszy do zakupienia amfetamina stała się jednym z ulubionych narkotyków młodzieży. "Sprawdzała się" podczas imprez, bo dawała "kopa". Stymulujące właściwości narkotyku okazywały się również "pomocne" podczas sesji egzaminacyjnej – okresu wytężonej koncentracji i wymuszonej bezsenności. Choć obecnie amfetamina straciła nieco na rzecz dopalaczy, to jednak wciąż istnieje na nią spory popyt. Niestety młodzi ludzie, sięgając po ten narkotyk, nie do końca zdają sobie sprawę, z czym mają do czynienia. - opowiada Andżelika. Amfetamina bez wątpienia potrafi zniszczyć życie. Jednak jej "młodsza siostra", metamfetamina – "rozsławiona" przez serial "Breaking Bad" i obecna na polskim rynku od stosunkowo niedawna – robi to znacznie szybciej i efektywniej. W internecie krążą galerie przedstawiające zdjęcia osób uzależnionych od "mety" zestawione z ich fotografiami z okresu poprzedzającego nałóg (wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "meth" + "look"). Wrażenie jest piorunujące. Skutki zażywania amfetaminy i metamfetaminy Wygląd ofiar nałogu amfetaminowego i metamfetaminowego to często tylko blade odbicie spustoszenia, jakie obie te substancje czynią w organizmie. – Skutki zdrowotne długotrwałego używania amfetaminy i metamfetaminy to: skrajne wyczerpanie, wychudzenie, stany zapalne w obrębie nosa i jamy ustnej, zniszczenie śluzówki i zębów, zaburzenia pracy organów wewnętrznych (w szczególności wątroby i nerek), zmniejszenie potencji seksualnej – wylicza Marek Grondas, kierownik Poradni Profilaktyki, Leczenia i Terapii Uzależnień Stowarzyszenia Monar w Łodzi. Dochodzi też do groźniejszych powikłań, takich jak zawał mózgu, uszkodzenie serca, zapalenie wątroby, ropnie płuc i tkanek miękkich, a także zapalenie szpiku w przypadku dożylnego stosowania tych narkotyków. - Nałóg odbija się również na zdrowiu psychicznym. Osoby uzależnione od amfetaminy doświadczają tzw. psychozy amfetaminowej – omamów słuchowych i urojeń prześladowczych, anhedonii, czyli utraty zdolności odczuwania przyjemności, głębokich i ostrych stanów depresyjnych. Ujawniają się również psychozy endogenne, czyli zaburzenia psychiczne uwarunkowane czynnikami genetycznymi bądź psychospołecznymi, na które użytkownik cierpiał już wcześniej, ale znajdowały się one w stanie utajenia. Ponadto pojawiają się deficyty pamięci werbalnej i epizodycznej, funkcji wykonawczych, zaburzenia koncentracji i uwagi – mówi Grondas. Efekty działania amfetaminy i metamfetaminy Wydawałoby się, że lista skutków zażywania amfetaminy i metamfetaminy powinna odstraszyć każdego przy zdrowych zmysłach, a jednak osób skłonnych do ryzyka nie brakuje. Jak każdy narkotyk, amfetamina i metamfetamina dostarczają bowiem chwilowej "gratyfikacji", która niestety dla wielu osób okazuje się zbyt kusząca. – Pozornie pozytywne efekty działania amfetaminy i metamfetaminy to zwiększenie wydolności psychomotorycznej, polepszenie koncentracji i możliwości maksymalnego skupienia uwagi, przypływ energii i gotowości do działania, wzrost poczucia pewności siebie i intensywnego poczucia mocy, euforia i zmniejszenie lęku – wyjaśnia dr hab. Maria Jurczuk z Zakładu Toksykologii na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Ten wpływ stymulantów na zachowanie i wydolność organizmu sprawia, że sięgają po nie ludzie młodzi w celach "rozrywkowych", ale również osoby wykonujące pracę wymagającą długotrwałego skupienia, np. kierowcy, bądź osoby, które próbują pokonać zawodowy stres. Niestety to rozwiązanie sprawdza się tylko na krótką metę. Wyczerpanie organizmu i przykre następstwa psychofizyczne zażywania amfetaminy i metamfetaminy następują bardzo szybko. – Bardzo charakterystyczny jest trudny do zniesienia stan "zejściowy" po ustaniu działania substancji, którego dotkliwość skłania do sięgnięcia po kolejną dawkę – tłumaczy Marek Grondas. W ten sposób zaczyna się błędne koło, które daje początek nałogowi. A amfetamina jest substancją silnie uzależniającą psychicznie. Wywołuje też zmiany tolerancji, które skutkują koniecznością zwiększania dawek. Przyjemne doznania związane z zażyciem amfetaminy i metamfetaminy biorą się stąd, że narkotyki te powodują chwilowe uwolnienie ogromnych ilości serotoniny i dopaminy – neuroprzekaźników potocznie zwanych hormonami szczęścia. – Ale to tylko ułuda, bo amfetamina w tej samej chwili trwale niszczy komórki wytwarzające te hormony. W wyniku długotrwałego zażywania choćby niewielkich ilości narkotyku ulega zniszczeniu nawet połowa z nich. W efekcie drastycznie obniża się poziom tych neuroprzekaźników w organizmie i to już jest groźne – przestrzega dr hab. Maria Jurczuk. Szczególnie groźna w skutkach jest metamfetamina. Może ona wywołać niemożliwe do opanowania napady wściekłości i sprawić, że osoba znajdująca się pod wpływem narkotyku stanie się nieobliczalna. Objawy przedawkowania amfetaminy i metamfetaminy Poza pobudzeniem i przypływem energii często na granicy z euforią, nielegalne stymulanty dają również mniej pożądane efekty. Szczególnie gdy z powodu rosnącej tolerancji osoby uzależnione zaczynają używać ich w coraz większych ilościach i tracą umiar. – Objawy zatrucia związane z przedawkowaniem amfetaminy i metamfetaminy są podobne. Ze strony układu sercowo-naczyniowego obserwuje się kołatanie serca, tachykardię, zaburzenie rytmu, niedokrwienie, zawał serca i skurcz naczyń. Wśród objawów neurologicznych u większości przypadków dominuje zmieniony stan świadomości, a następnie splątanie, urojenia, paranoje, drgawki, halucynacje delirium, nadmierna aktywność, niepokój, pobudzenie zagrażające życiu. Inne objawy to rozszerzone i słabo reagujące na światło źrenice, nadmierne pocenie się, wzmożone napięcie i drżenia mięśni, jeżenie się włosów, nudności, wymioty i biegunka – wylicza dr hab. Maria Jurczuk. Dalsza część artykułu pod materiałem wideo W razie przedawkowania amfetaminy niezbędna jest interwencja medyczna. Niestety ogranicza się ona tylko do ratowania zdrowia i życia pacjenta – lekarze nie potrafią wyleczyć samego nałogu. – Na toksykologii zajmujemy się jedynie przypadkami ostrymi. Leczenie nałogu to nie nasza domena, ponieważ jest to raczej problem psychiczny. Dlatego pacjentów, którzy trafili do nas z powodu przedawkowania amfetaminy lub metamfetaminy, odsyłamy do ośrodków leczenia uzależnień – informuje dr Piotr Hydzik z Kliniki Toksykologii i Chorób Środowiskowych w Collegium Medicum na Uniwersytecie Jagiellońskim. Leczenie osób uzależnionych od amfetaminy i metamfetaminy W sidła nałogu może wpaść każdy, kto sięgnie po narkotyki, jednak stopień ryzyka zależy od indywidualnych uwarunkowań. – W przypadku amfetaminy i metamfetaminy uzależnienie ma charakter psychiczny, stąd podatność na nie związana jest z indywidualnymi deficytami – tłumaczy Marek Grondas. Najbardziej narażone są osoby z niskim poczuciem wartości, odczuwające niepewność w kontaktach międzyludzkich, cierpiące na konflikty między dążeniem do zaspokajania potrzeb a wewnętrznymi zakazami i nakazami, nieposiadające wyraźnych celów życiowych czy po prostu nieparające się żadną aktywnością, która mogłaby wzbudzić w nich emocjonalne zaangażowanie. To problemy, które stosunkowo trudno rozwiązać, dlatego leczenie z uzależniania od amfetaminy ma charakter złożony i długotrwały. Marek Grondas wskazuje na następujące, kluczowe komponenty terapii: wypracowanie motywacji do zmiany, do życia w abstynencji i pracy nad sobą, rozwój samoświadomości, przepracowanie deficytów interpersonalnych, które stały się przyczyną odurzania się jako mechanizmu dostosowawczego, trening umiejętności interpersonalnych, przygotowanie do radzenia sobie z nawrotami. Trudna do przecenienia jest pomoc ze strony bliskich: wsparcie rodziny i przyjaciół. Istotne jest też odizolowanie pacjenta od środowiska, które miało na niego niszczycielski wpływ. Gdy te warunki są spełnione, osoba uzależniona może być leczona w trybie ambulatoryjnym, metodą psychoterapii indywidualnej, grupowej lub rodzinnej. – Osoby bez takiego potencjału muszą być poddane leczeniu stacjonarnemu w ośrodkach pracujących metodą społeczności terapeutycznej. Najczęściej są to programy stacjonarne średnioterminowe, trwające od trzech do sześciu miesięcy, z zapewnieniem terapii postrehabilitacyjnej w miejscu zamieszkania – wyjaśnia Grondas. Ile osób w Polsce jest uzależnionych od amfetaminy i metamfetaminy? Skala problemu jest trudna do oszacowania. Systemy gromadzenia danych epidemiologicznych nie dostarczają dostatecznie precyzyjnych informacji w tym zakresie. – Wiele osób używających amfetaminy i metamfetaminy sięga też po inne narkotyki i wówczas jedne placówki wykazują je jako uzależnione od stymulantów poza kokainą, inne natomiast określają je jako przypadki uzależnienia mieszanego. Na domiar złego podobna sytuacja ma miejsce w przypadku dopalaczy, bo to na ogół również stymulanty – wyjaśnia Grondas. Mimo wszystko widoczny jest spadek osób uzależnionych od amfetaminy. – Poradnia Profilaktyki, Leczenia i Terapii Uzależnień Stowarzyszenia Monar w Łodzi, którą kieruję, przyjęła w tym roku tylko jedną osobę uzależnioną od amfetaminy na ogólną liczbę ponad 350 osób – mówi ekspert Monaru. Od pewnego czasu statystyki wykazują spadek użycia amfetaminy i metamfetaminy na rzecz dopalaczy. Odsetek pacjentów zgłaszających się do leczenia z powodu używania tradycyjnych stymulantów w stosunku do ogólnej liczby zgłoszeń maleje o ok. 1 proc. rocznie. Zmiana proporcji nie oznacza jednak, że zmniejsza się skala problemu narkotykowego w Polsce. Rośnie bowiem odsetek pacjentów zarejestrowanych jako uzależnieni od różnych substancji – to często osoby korzystające ze stymulantów, alkoholu, a jednocześnie dopalaczy bądź leków dostępnych bez recepty. Te zmiany w preferencji używek są poniekąd zrozumiałe. W Polsce posiadanie amfetaminy jest przestępstwem, natomiast dopalacze dostępne są legalnie, ponieważ prawodawcy nie nadążają z wpisywaniem coraz to nowych specyfików na listę substancji zakazanych. Co ciekawe, zarówno amfetamina, jak i metamfetamina w wielu krajach są dostępne na receptę i stosowane w charakterze leku. Tak jest np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie amfetamina używana jest w leczeniu ADHD, narkolepsji czy w charakterze środka odchudzającego. – Po raz pierwszy amfetamina została użyta jako środek hamujący łaknienie w 1930 roku. Od tamtej pory jest powszechnie uważana za jedną z najsilniej działających substancji hamujących apetyt. Obecnie amfetamina nie jest zalecana, ponieważ istnieją inne, równie skutecznie działające substancje o wiele niższym potencjale uzależniającym. Właśnie z powodu tych silnych właściwości uzależniających większość krajów wprowadziła bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące produkcji i sprzedaży tej substancji – tłumaczy dr hab. Maria Jurczuk. Dla osób sięgających po amfetaminę czy metamfetaminę kwestia legalności tych narkotyków jest jednak drugorzędna. Choć obecnie w Polsce panuje "moda" na dopalacze, to zakazane stymulanty z pewnością nie znikną z rynku. Szczególnie metamfetamina, która staje się coraz popularniejsza na całym świecie, z powodu łatwości jej produkcji – wystarczy proste, niemal "zaimprowizowane", laboratorium, zlokalizowane np. w garażu lub camperze. Składniki niezbędne do wytwarzania "mety" są powszechnie dostępne. Gdyby jednak ktoś miał ochotę pójść w ślady bohaterów "Breaking Bad", niech ma w pamięci nie to, jak zaczynali, ale jak skończyli.
Odpowiedzi Moje zjazdy są okropne. Bardziej przeżywam psychicznie niż fizycznie, bo raczej jestem po prostu osłabiona. Zazwyczaj czuję jakbym miała depresję. Łatwo jest mnie rozdrażnić, chce mi się płakać przez drobnostki. Czuję się najgorszą osobą na świecie, nie jestem w stanie powiedzieć sobie, że posiadam jakiekolwiek wartości. Mam myśli samobójcze. Wszystko obraca się wokół zjazdu. Nie ma nic przyjemnego. Czuję się otępiała. Zazwyczaj oglądam wtedy jakieś seriale aby się czymś zająć i nie myśleć o niczym to naprawdę okropne... xellk05 odpowiedział(a) o 02:18 Po amfie muszą się rozszerzać, ponieważ ona pobudza, a rozszerzone źrenice są znakiem działania adrenaliny. Marihuana zależnie od nastroju, w końcu go pogłębia. Mowa o czystej marihuanie, bo wiadomo, że dosypki działają różnie. blocked odpowiedział(a) o 02:23 Trochę jakbyś miała jakąś grypę żołądkową. Ciary, nie chce się jeść, chce się rzygać, ja nie mogłam z łóżka wstać, później poczułam się dobrze, wyszłam do miasta i w mieście mnie złapało dwa razy mocniej i siedziałam trzy godziny na schodach w jakimś banku spółdzielczym. Źrenice się robią strasznie wielkie, jak się ma niebieskie oczy to trochę mi rozszerzała na początku, później miałam normalne po bakaniu. Po amfie masz wielkie i wyglądasz jak przygłup c: Amber98 odpowiedział(a) o 10:55 po amfie się rozszerzają co jest oznaką podwyższonej adrenaliny. To zależy od organizmu, od tego jaka ona jest (w jakim stopniu zanieczyszczona), w jakiej ilości jest dostarczana do organizmu i w jaki sposób. Doustnie działa dość słabo, ale też człowieka nosi, donosowo już ma większego kopa, dożylnie to już w ogóle, oczy latają jak ping pongi. ;DOprócz przypływu energii można mieć problemy z oddychaniem i ucisk na klatce piersiowej, mocne drżenie rąk(chodzi o to, że nie umiesz tego ukryć przed innymi w tedy), pocenie się dłoni, zatracanie się słownika podczas drugi dzień będziesz zmęczony, ma się uczucie że się prawie zdycha, jest się w tedy wrażliwmym na światło, boli głowa, nie możesz się na niczym skupić, często bez przyczyny ogarnia złość, niektórzy nawet panicznie się wszystkiego zależy w zasadzie od człowieka jak wspomniałam wcześniej, więc komentarze typu "ja tak nie miałem/miałam" zostawcie dla siebie. Piszę o tym jak ja miałam i moi znajomi, a nie wy. blocked odpowiedział(a) o 02:19 jak się prosisz o śmierć to czemunie wbijesz do mnie?jato zrobie za ciebie i przyjmniej skończysz w czyścu a nie wiadomo gdzie, i unikniesz niepotrzebnych cierpień i mafi co ci wycina narząd żywcem,tylko że musisz mi za to nieźle zapłacić Uważasz, że ktoś się myli? lub
Narkotyk potocznie określany jako feta to nic innego, jak amfetamina. Wykazuje bardzo silne działanie psychoaktywne, dlatego jest bardzo niebezpieczny. Prowadzi często do daleko idących konsekwencji, czasem nawet prawnych. Bardzo łatwo o przedawkowanie, dlatego nie należy zaczynać eksperymentów. Feta była popularna w środowisku lekarzy, którzy odkryli zależność między składnikiem leków na katar (efedryny i pseudofedryny), a działaniem narkotycznym. Swego czasu tego typu leki były także jednym z półproduktów wykorzystywanych w produkcji amfetaminy i metamfetaminy. spis treści 1. Czym jest amfetamina? 2. Działnie fety, czyli amfetaminy 3. Stosowanie amfetaminy 4. Objawy zażycia fety 5. Przedawkowanie amfetaminy (fety) 6. Leczenie uzależnienia rozwiń 1. Czym jest amfetamina? Amfetaminy stanowią grupę środków psychostymulujących, pochodnych fenylopropylanu. Potoczne nazwy amfetaminy, to: speed, base ice, czarnulka, uppers. Okazjonalnie przyjmuje się zwykle 5-15 mg na dobę. Amfetamina ma postać białego lub lekko różowego proszku. Zobacz film: "Jak spawić, żeby narkoman przestał brać?" Podobnie jak kokaina, działa stymulująco na OUN, ale jest o wiele od niej tańsza i daje dłużej utrzymujące się efekty psychotropowe. W zależności od dawki narkotyku stan pobudzenia może trwać od dwóch do trzech godzin, a nawet dłużej. Amfetamina prowadzi do silnego uzależnienia psychicznego i fizycznego. Ponadto, długotrwałe przyjmowanie amfetaminy skutkuje różnymi powikłaniami i zagrożeniami, np. myślami samobójczymi, depresją, zanikiem samokontroli, silnymi stanami pobudzenia albo psychozą amfetaminową. Amfetamina i jej pochodne, np. metamfetamina, propyloheksadryna, fenmetrazyna, fenfluramina czy metylfenidat, to narkotyki należące do grupy substancji stymulujących ośrodkowy układ nerwowy. Najbardziej znaną pochodną amfetaminy jest metamfetamina. 2. Działnie fety, czyli amfetaminy Amfetamina wywołuje długotrwałe pobudzenie. Nie od początku stosowano ją jako nielegalną używkę. Od 1927 roku używano jej pod nazwą benzedryny do leczenia astmy oskrzelowej (ze względu na fakt, że po jej zażyciu następuje rozszerzenie oskrzeli), narkolepsji (powoduje redukcję potrzeby snu) i otyłości (powoduje spadek łaknienia). Amfetaminę wykorzystywano również jako środek odchudzający albo jako doping wśród sportowców, by podnieść wydolność organizmu. Obecnie zastosowanie amfetaminy w medycynie radykalnie ograniczono, a w Polsce została ona wykreślona ze spisu leków. Tylko w niektórych krajach używa się jej do leczenia zespołów nadpobudliwości psychoruchowej i napadów senności. Feta działa pobudzająco na osobę, która go zażyła, dość szybko, powodując uzależnienie psychiczne. Stan ten utrzymuje się przez długi czas. Reakcję organizmu na zażycie fety można zaobserwować już po trzech minutach. Czas działania amfetaminy określa się, uśredniając, na około trzy godziny. Warto podkreślić, iż zależy on od przyjętej dawki, "doświadczenia" osoby przyjmującej fetę – czy jest to pierwszy, czy kolejny raz – oraz od ogólnego stanu organizmu. Pobudzenie, jakie uzyskuje się przez zażycie fety to tylko jedno z działań. Bezpośredni związek ma z tym bezsenność. Ponadto ten, kto go przyjmie staje się bardziej skoncentrowany, łatwiej zapamiętuje, odczuwa duży komfort psychiczny – czuje się pewny siebie i nie ma poczucia lęku. Dlatego narkotyk ten często jest stosowany przez studentów, którzy nie radzą sobie z nadmiarem obowiązków. Co więcej, osoba pod wpływem działania amfetaminy staje się agresywna, czego powodem może być nadmierna nerwowość i rozdrażnienie. Zażycie amfetaminy powoduje także dyskomfort fizyczny – przez ciało osoby pozostającej pod wpływem fety przebiegają liczne dreszcze, co sprawia, że taki człowiek czuje się jakby chodziły po nim insekty. 3. Stosowanie amfetaminy Wyróżnia się zasadniczo cztery drogi podania amfetaminy. Amfetamina może być połykana, wciągana przez nos (wciąganie kreski, jak w przypadku kokainy), wstrzykiwana dożylnie albo palona (najczęściej bywa palony chlorowodorek metamfetaminy w postaci przezroczystych kryształów). W zależności od jakości narkotyku efekty mogą trwać nawet kilka godzin. Najszybsze działanie amfetaminy obserwuje się po paleniu lub inhalowaniu podgrzewanej amfetaminy. Po iniekcjach w ciągu kilkunastu sekund występuje tzw. kop, czyli krótkotrwała, intensywna euforia, a amfetamina podana donosowo wywołuje tzw. haj. Uliczna postać amfetaminy to bezwonny proszek o cierpko-gorzkim smaku. W zależności od różnej procedury produkcyjnej i licznych domieszek amfetamina może przyjmować barwę od białej do ceglastej. Zanieczyszczona amfetamina ma kolor żółtawego proszku o zapachu jaj. Z powodu niedokładnego oczyszczenia narkotyku z substratu – octanu ołowiu – może dojść do ostrego zatrucia ołowiem. 4. Objawy zażycia fety Zasadne podejrzenie o to, że ktoś jest pod wpływem fety, czyli narkotyku, może budzić zarówno jego zachowanie, jak i wygląd. Jednostka wykazuje wówczas ponadprzeciętne pobudzenie i nadaktywność, popada w stan euforii, nie odczuwa głodu. Uwagę zwracają także powiększone źrenice, dość szybki oddech, który jest skutkiem wysokiego ciśnienia, a także częste oddawanie moczu. Zażycie amfetaminy ponadto: Wywołuje pobudzenie psychoruchowe. Zmniejsza łaknienie. Rozszerza źrenice. Przyspiesza akcję serca. Wywołuje przyspieszony oddech. Podwyższa ciśnienie krwi. Zwiększa wydalanie moczu. Wywołuje jadłowstręt. Powoduje suchość w ustach. Uszkadza szkliwo zębów – siarczan amfetaminy powoduje mikrouszkodzenia w szkliwie. Powoduje wzrost aktywności ruchowej. Daje poczucie energii. Znosi uczucie zmęczenia. Wywołuje pewność siebie i zawyżoną samoocenę. Wywołuje zaburzenia koordynacji ruchów i równowagi. Powoduje wzrost gadatliwości. Wywołuje tachykardię i skurcz naczyń krwionośnych. Podwyższa nastrój aż do euforii. Znosi potrzebę snu. Upośledza zdolność krytycznej oceny własnego postępowania. Oddala uczucie lęku i niepewności. Wywołuje stereotypie ruchowe. Wzmaga inicjatywę i napęd, mogąc wywoływać agresję. Zobacz też: 5. Przedawkowanie amfetaminy (fety) Branie amfetaminy może mieć bardzo złe skutki i siać spustoszenie w organizmie. Jednostka pozostająca pod jej wpływem może mieć halucynacje, które przypominają objawy schizofrenii, przestaje kontrolować swoje zachowanie, a także odczuwa ogólne przemęczenie organizmu, co objawia się (po przestaniu działania fety) długotrwałym snem. Bezpośrednio po przyjęciu toksycznej dawki substancji z grupy amfetamin, niezależnie od drogi jej podania, mogą pojawić się poniższe symptomy ostrego zatrucia: znaczne podniecenie ruchowe, przyspieszenie toku myślenia, omamy, nastawienia urojeniowe, majaczenie, napady drgawkowe, wielomówność, lęk, rozszerzenie źrenic, wzrost ciśnienia krwi, szybsza akcja serca, duszność, dreszcze, poty, hipertermia, nudności i wymioty, zaczerwienienie skóry. Działanie toksyczne amfetaminy zwiększa się w wysokiej temperaturze otoczenia – w czasie upałów ryzyko przedawkowania jest większe. Śmierć spowodowana przedawkowaniem samej amfetaminy należy do rzadkości. Nagły zgon występuje przeważnie u osób nie uzależnionych po przyjęciu kilkuset miligramów amfetaminy, a u osób uzależnionych – kilku gramów. Bezpośrednio do śmierci przyczynia się niewydolność krążenia, tachykardia, hipertermia, zaburzenia ukrwienia mózgu i zapaść naczyniowo-sercowa. Przedawkowanie fety skutkuje śmiercią. Osoba, która zażyła zbyt dużą dawkę odczuwa ból klatki piersiowej, który może prowadzić do zapaści, a także uszkodzenia struktury mózgu. Możliwe jest także wystąpienie paraliżu mięśni układu oddechowego, który zwykle przeradza się w uduszenie lub zatrzymanie akcji serca. Zdarza się, iż na skutek halucynacji, osoby, które przedawkowały amfetaminę popełniają samobójstwo. 6. Leczenie uzależnienia Amfetamina powoduje bardzo silne uzależnienie, dlatego często ludzie nie są w stanie poradzić sobie samodzielnie. Jeśli komuś zdarzyło się przyjąć fetę raz lub dwa, wówczas o wiele łatwiej po prostu zrezygnować i już nigdy po nią nie sięgać. Jednak jeśli dostarczamy swojemu organizmowi narkotyku regularnie, z czasem organizm nie jest w stanie bez niego żyć. Pojawiają się objawy odstawienne, a ukojenie przynosi jedynie kolejna dawka. Objawy odstawienne rozwijają się dość powoli, gdyż metabolizm amfetaminy w organizmie zachodzi powoli. Uzależnienie od amfetaminy może prowadzić też do anhedonii – niezdolności cieszenia się z czegokolwiek, stanów majaczeniowych, omamów, urojeń przypominających schizofrenię, głębokiej depresji, spadku potencji, zaburzeń seksualnych (zaburzeń erekcji i ejakulacji), gwałtownych zachowań, skrajnego wyczerpania organizmu, a w końcu do śmierci wskutek zapaści sercowo-naczyniowej lub udaru mózgu. Zanim sięgnie się po narkotyk, warto przeanalizować konsekwencje „ćpania”. Nie warto umierać „na raty”, a niewinnie brzmiąca z nazwy amfa, witamina A, feta czy setka wcale nie jest taka „niewinna”. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest zamknięty ośrodek leczenia uzależnień. Im szybciej podejmiemy decyzję o umieszczeniu osoby uzależnionej w takim mjescu, tym większa szansa na pełny powrót do zdrowia i życia. Potrzebujesz wizyty, badania lub e-recepty? Wejdź na gdzie umówisz się do lekarza od ręki. Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy
Cześć:) Zastanawiam się czy może są tu jacyś studenci medycyny lub farmacji, którzy mogliby mi pomóc zdiagnozować to co się ze mną dzieje po fecie.... Z amfetaminą znam się od dawna, miałam z nią intensywny, szczeniacki i niezdrowy romans w zamierzchłych czasach (2000-2001), potem długa, długa przerwa, no i jakiś rok temu wróciłam do dawnego hobby, z tym, że teraz staram się już robić to z głową czyli z przerwami, witaminami, itd. Ale mam mega problem. Otóż wypracowałam sobie jakąś masakryczną reakcję autoimmunologiczną na fetę (albo alergiczną, ale raczej to pierwsze) w postaci obrzęków, min. twarzy, ale czasem też brzucha i kończyn. Oczywiście przeczytałam tysiące artykułów na ten temat i wydaje mi się, że to są obrzęki limfatyczne- bo zmniejszają się jak uniosę kończynę na jakiś czas. Ale ponieważ pojawia się też obrzęki śluzówki zastanawiam się czy to nie tzw obrzęk naczynioruchowy (inaczej Quinckego): ... nioruchowy, bo obrzęki występują też tam gdzie jest kontakt amf ze śluzówką, tzn nos, zatoki, gardło, brzuch (kiedy przyjmuję doustnie). Do tego miewam powiększone węzły chłonne uszne i szyjne, sztywną szyję, spuchnięte zatoki. To jest jakaś masakra, nie można przy tym normalnie myśleć i na pewno nie jest to zdrowe...wiem, wiem, najprostsze rozwiązanie to po prostu przestać, ale bez takich, ja chcę się dowiedzieć co to może być i jak to wyeliminować. Próbowałam oczyszczać w wersji lamerskiej czyli bezwodnym acetonem (bez podgrzewania, samo trzęsienie i przesączanie) i na początku wydawało mi się, że jest jeszcze gorzej, ale to chyba dlatego że nie dałam prochowi wystarczająco dużo czasu na wyschnięcie i po jakiejś godzinie już wciągałam...pewnie było tam jeszcze trochę acetonu i to mnie dobiło. Kiedy zostawiłam na 24h do wyschnięcia to faktycznie było jakby trochę lepiej, ale niewiele. I tak byłam spuchnięta, tylko nos mnie mniej bolał. Jest trochę lepiej po napiciu się kawy i po wzięciu ibupromu, a dużo lepiej po dłuższej przerwie... Co to może być?
oczy po amfetaminie zdjecia