Michał Kowalski. Radca prawny, redaktor Portalu Oświatowego. Specjalista z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych oraz prawa oświatowego. Prowadzi kancelarię, w ramach której udziela pomocy prawnej zarówno nauczycielom, jak i dyrektorom i innym pracownikom szkół. Od kilku lat współpracuje ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego.
wolne od szkoły powinny być wypełnione w formularzu o uzyskanie pozwolenia na nieobecność w szkole, który to formularz jest dostępny w biurze studenckim. Jeżeli wniosek o nieobecność w szkole wskazuje, że student opuści kraj, należy załączyć kopie dokumentów potwierdzających podróż wraz z datami powrotu.
jawaban tebak gambar level 15 no 1 sampai 20. Lista słów najlepiej pasujących do określenia "nieobecność w szkole":ABSENCJABRAKWAGARYPREFEKTREGENTKLASALICEUMGIMNAZJUMZNIEWAGAALIBILEKCJAOGÓLNIAKZASTĘPCAZAMYŚLENIEROZŁĄKAROZSTANIEREGENCJAPRÓŻNIANIEDOSTATEKNIEDOBÓR
Młodzież od dwóch dni znów uczy się zdalnie. Lekcje odbywają się zgodnie z planem, a program jest realizowany. Problemem są jednak wyłączone kamerki podczas zajęć - wielu uczniów nie chce ich używać, dlatego zdarza się, że nauczyciele za brak podglądu wstawiają im nieobecność. "Szkolny lockdown" nie zmienia też planów zajęć dodatkowych, które nadal odbywają się w wielu miejscach stacjonarnie. Uczniowie przyznają jednak, że będą spotykać się ze znajomymi, kiedy sytuacja "się trochę uspokoi". Od poniedziałku, 19 października, szkoły ponadpodstawowe w strefie czerwonej COVID-19 pracują zdalnie. Ze względu na kolejne zakażenia nie brakuje też młodszych klas, które uczą się online. Jak na razie nic nie wskazuje na to, by szybko wrócili do też: Naukowcy zbadali, jak zdalne nauczanie wpłynęło na nasze życie "Mówić jak do ściany"W zdalnej nauce mają już doświadczenie, dlatego szkoły sprawnie przeszły na nauczanie online. Nie brakuje jednak problemów podczas Po kilku miesiącach zdalnej nauki w ubiegłym roku szkolnym wiemy już co zrobić, żeby wychodziło nam to sprawniej. Niestety, o ile my staramy się lekcje zorganizować tak, by możliwie najbardziej przypominały te stacjonarnie, o tyle uczniowie zdają się często traktować te zajęcia jako coś, co odbywa się w tle ich wolnego czasu - mówi Kasia, polonistka w jednym z gdańskich są przede wszystkim wyłączone kamerki. Uczniowie mimo obowiązku włączania kamerki robią wszystko, by podglądu nie W klasie mojego syna nauczyciele wymagają kamerek, ale włącza je cztery, może sześć osób. Dziś np. nauczyciel zagroził, że osoby, które ich nie włączą, dostaną nieobecność, a nadal włączyło je tylko kilka osób. To brak szacunku do osoby prowadzącej zajęcia, przecież nie będzie mówić "do ściany", współczuję nauczycielom, że nie mają narzędzi, by wymóc pełne uczestnictwo w lekcji - mówi Agnieszka, mama ucznia II klasy liceum. - W szkole u mojego syna zajęcia odbywają się bez kamer tylko dlatego, że młodzież nie chce ich włączać. To bez sensu, bo nauczyciel nie widzi, czy faktycznie są, czy skupiają się na omawianym temacie. Włączone kamery pozwoliłyby tym dzieciakom się chociaż ogarnąć i wyjść z łóżka - dodaje Marta, mama ucznia I klasy kolei uczniowie przekonują, że nie mają obowiązku włączania kamer, więc praktycznie się nie widzą podczas zajęć. Dodatkowo, jak mówią, nauczyciele najczęściej mają przygotowaną prezentację, którą omawiają na lekcji, to forma "webinarium" i niestety trudniej się Mamy sprawdzaną obecność i z pewnością, gdyby kamery były obowiązkowe, byłaby lepsza dyscyplina i skupienie na lekcjach. Zdecydowanie wolałabym normalne lekcje. Z kilku powodów: w szkole mniej rozprasza i łatwiej się skupić na lekcjach, jest też mniej nudy i monotonii. I głowa nie boli od ciągłego patrzenia na ekran. Jest więcej interakcji nauczyciel - uczeń - mówi nam jedna uczennica gdańskiego liceum Na większości przedmiotów nikt nie korzysta z kamer. Na paru lekcjach nauczyciele się nam pokazują, a dopiero na jednej czy dwóch kilku uczniów zdecydowało się pokazać, na prośbę nauczyciela. Większość nauczycieli stara się, żeby nasze lekcje nie odbiegały za bardzo od tych prowadzonych w szkole, ale wiadomo, że jest to niemożliwe. Z lekcji online nie wyciągamy tyle, co z normalnych lekcji. Mając wyłączone kamery i mikrofony, nie skupiamy się do końca na lekcji, bo wiemy, że nikt nas nie kontroluje i często zajmujemy się czymś innym. Dodatkowo siedzenie w jednym miejscu przed komputerem przez parę godzin, często bez przerwy, jest dla nas bardzo męczące - dodaje uczeń II LO w też: Kwarantanna w szkołach - kogo dotyczy? Sanepid wyjaśnia Zajęcia zgodnie z planemO dłuższym spaniu często nie ma mowy, bo zajęcia zaczynają się zwykle zgodnie z planem stacjonarnych lekcji, czasem nawet o godz. 7 rano. W niektórych szkołach jedna lekcja to obiecane 30 minut (ze względu na czas spędzany przed ekranem), ale są placówki, gdzie to nadal standardowe 45 Syn akurat jest zdyscyplinowany pod tym względem - ubiera się, nawet robi fryzurę i siedzi przy biurku, aczkolwiek nie mam pewności, czy podczas lekcji nie gada z kolegami przez komunikatory albo nie gra w grę. Kiedy wchodzę do pokoju, wkurza się niemiłosiernie i wyprasza - przyznaje podkreśla, w planie online są wszystkie lekcje, zdalnie nie ma tylko zajęć z matematyki, co jest sporym problemem, bo to przedmiot Nauczycielka wysyła im zadania i w czasie kiedy jest w planie matematyka, młodzież ma samodzielnie robić je wedle instrukcji. To trochę karkołomne rozwiązanie - jak młodzież ma sama wgryźć się w temat, skoro połowa klasy na normalnej lekcji nie rozumie materiału - przekonuje mama licealisty. Forma zajęć zależy przede wszystkim od nauczycieli, to oni decydują, jak realizowany jest Córka jest w trzeciej klasie liceum, maturalnej. Plan jest zgodny ze stacjonarnym, ale ze względu na wyłączone kamerki te poranne zajęcia to taka nauka z poziomu łóżka. Na angielskim kamerka musi być włączona, bo nauczycielka chce ich widzieć, podobnie na sprawdzianie z języka. Na matematyce, gdy jest włączona tablica, to widać tylko tablicę i uczniowie nie muszą mieć włączonej kamerki. Była propozycja szkoły, żeby uczniowie kupili sobie tablety graficzne jako stałe wyposażenie, żeby uczestniczyć w czasie rzeczywistym w lekcji i rozwiązywać zadania z matematyki na bieżąco. Uważam, że pomysł jest dobry, chociaż kosztowny, czekamy na decyzję szkoły - mówi zgodnie przyznają, że mimo "szkolnego lockdownu" zajęcia dodatkowe są prowadzone i nadal chcieliby spotykać się ze U nas zajęcia zdalne są zarówno u syna w technikum, jak i u syna w VII klasie szkoły podstawowej. I jeden, i drugi spotyka się po lekcjach z kolegami z klasy. W czasie zajęć też rozmawiają ze znajomymi, a nawet zdarza się, że grają, bo w sumie nauczyciel nie ma jak ich skontrolować - dodaje Ze znajomymi ze szkoły na razie nie ma spotkań. Ale są plany, żeby to nadrobić w weekend. Co do zajęć dodatkowych - wszystkie odbywają się normalnie i większość bierze w nich udział, jeśli chodzili wcześniej - dodaje uczennica gdańskiego Moje wszystkie zajęcia pozalekcyjne odbywają się stacjonarnie, tak jak do tej pory. Natomiast ze znajomymi ze szkoły raczej się nie widujemy. Mieliśmy zobaczyć się grupą paru osób, ale z powodu obawy niektórych rodziców musieliśmy odłożyć nasze spotkanie do czasu, aż "sytuacja trochę się uspokoi" - zapewnia uczeń II LO w też: Szkoły podstawowe zawieszają zajęcia, bo brakuje nauczycieli Zdalne podstawówkiW Trójmieście nie brakuje szkół podstawowych, które uczą na odległość. Wszystko ze względu na kolejne zakażenia COVID-19 albo po prostu bark kadry nauczycielskiej, która mogłaby prowadzić W klasie u mojej dziewięcioletniej córki nauka zdalna trwa już drugi tydzień. W naszym przypadku kamerki muszą być wyłączone, bo przeciążona sieć nie wytrzymuje połączeń wideo. Mam wrażenie, że pani stara się przygotowywać angażujące lekcje, ale to nie zastąpi kontaktu w klasie. Są co prawda plusy: może wstawać godzinę później, siedzieć w pidżamie i żuć gumę, ale strasznie brakuje jej szkoły i koleżanek. Po lekcjach długo rozmawia z nimi przez telefon, z jedną spotyka się czasami na podwórku lub odwiedzają się w domach. Wtedy wyraźnie ożywa i poprawia się jej humor. Przypływ energii ma też w piątek, bo wieczorem ma zajęcia z gimnastyki artystycznej - spotyka się z koleżankami i panią, którą bardzo lubi. Od razu widać, że bycie w grupie jest jej potrzebne jak woda rybie i bez tego czuje się fatalnie - opowiada Gosia.
zapytał(a) o 10:56 znacie jakieś wymówki na nieobecność w szkole? oceny wystawione ,wiec nie chcialo mi sie dzis isc do szkoly. i tu pytanie: znacie jakieś wymówki na nieobecność w szkole? ale jakieś ,nie ,że chora jestem ,bo BĘDĘ dziś szła też na 16 na bal absolwentów do skzoły :/ a nauczyciele beda gadać ze na dyskoteke przyszłam ,a do szkoły nie;/ To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Ania64 odpowiedział(a) o 16:58: - źle sie czulas - musialas jechac do lekarza - zaspalas a tak w ogole musialas sie przyszykowac na bal - nie chcialo mi sie (oni nic ci nie moga zrobic) - jechalas do chorej babci - jechalas na pogrzeb bardzo dalekiej rodziny Odpowiedzi HUMMER odpowiedział(a) o 10:57 ból głowy zaspanie, bo nikogo nie było w domu i nikt nie mógł Cie obudzić Alla96 odpowiedział(a) o 10:59 powiedz ze musiałas pomagac w domu mamie bo jutro przyjezdza jakas rodzina z zagranicy :/ wiem ze głupie ale jest jeszcze duzo innych... Olkaa2 odpowiedział(a) o 11:21 powiedz, że sprawy rodzinne i nie możęsz o tym gadac ;) blocked odpowiedział(a) o 12:00 Tez mam podobny problem .. ale ja po prostu nic nie powiem .. ani nie przyniose usprawiedliwienia ... x] Ja robię tak: kładę się pod koc razem z głową, tak przez pół godziny, aż moja mama się obudzi. Noi mówię, że mam gorączkę. To zawsze wychodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Polecam..... Uważasz, że ktoś się myli? lub
Nie możemy dzisiaj zapłacić, gdyż nie ma szefa, który o tym decyduje. Przepraszam, ale ja nic nie mogę w tej kwestii”. Kto nie słyszał takiej wymówki w sytuacji, gdy próbował dłużnika telefonicznie zmotywować do zapłaty? Dłużnicy posługują się zróżnicowanymi argumentami, które mają na celu opóźnienie płatności i pozyskania zrozumienia dla tego faktu po stronie wierzyciela. Kontynuujemy cykl o wymówkach nierzetelnych firm. Wcześniejsze artykuły prezentowały 2 metody: gry na czas oraz roztargnienia i luk w pamięci. Prostą, by nie rzec prymitywną, jednak całkiem skuteczną, a nadto powszechnie stosowaną wymówką jest sposób „na wiecznie nieobecnego szefa”. O tym, iż tłumaczenie takie może być z góry obmyślanym pomysłem, czy wręcz próbą manipulacji, świadczą zazwyczaj następujące okoliczności: Przypadkowość osób podejmujących rozmowy o płatnościach (będących w obowiązku wyjaśnienia „jak sprawy się mają”). Brak możliwości uzyskania bezpośredniego numeru telefonu do szefa. Oddelegowanie rozmów o płatnościach do osób niedecyzyjnych, unikających konkretów. Brak możliwości umówienia się na kontakt z szefem, który w opinii pracowników jest człowiekiem niezwykle zajętym i praktycznie nieobecnym. Irytacja personelu dłużnika i brak zrozumienia dla racji wierzyciela, świadcząca o wielu odbytych, podobnych rozmowach. Niemożność uzyskania konkretnej informacji, kiedy szef będzie obecny. Uniki i wykręty. Brak jakiejkolwiek zwrotnej komunikacji, pomimo próśb o kontakt po wyjaśnieniu sprawy z szefem. Szczególny niepokój winna wzbudzić sytuacja, gdy wszystkie powyższe czynniki występują łącznie. W normalnie funkcjonującej firmie bardzo zajęty lub nieobecny szef, tak deleguje kompetencje do pracowników, aby mógł się zająć tylko najważniejszymi sprawami. Z wyjątkiem mikroprzedsiębiorstw, w firmach o zdrowych finansach, to wyspecjalizowany pracownik księgowości lub pionu finansowego dokonuje płatności za faktury wg ustalonej procedury. W sytuacjach kryzysowych, konsultuje kolejność zapłaty z osobą zarządzającą. Szef- władca płatności, zakupów, sprzedaży- to raczej sytuacja nienormalna. Nienaturalna koncentracja kompetencji firmowych w rękach wiecznie nieobecnego prezesa świadczy o organizacyjnych lub finansowych deficytach firmy. Ich emanacją jest zazwyczaj brak zaufania szefa do pracowników. W trakcie rozmów z przypadkowymi zazwyczaj i niedecyzyjnymi pracownikami nieobecnego dłużnika usłyszymy z pewnością podobne oświadczenia: „W naszej firmie tylko szef decyduje o tym, komu i kiedy płaci”. „Tylko szef realizuje przelewy, ja nic nie mogę w tej kwestii zrobić”. „Szef musi najpierw zaakceptować przelew, on i tylko on to robi”. „Przekaże sprawę szefowi, gdy wróci. A nie wiem, kiedy wróci”. „Szef jest bardzo zajęty, nie wiadomo, kiedy będzie mógł rozmawiać”. „Nie obiecuję, że oddzwonię, bo ciężko „złapać” szefa”. „Szef ma dużo obowiązków, jest zabiegany, więc nie mogę podać numeru telefonu do szefa, bo i tak raczej nie odbierze”. „Szef jest nieobecny i ma ważniejsze sprawy na głowie”. „Szef był, ale go już nie ma i nie wiadmo, kiedy znowu się pojawi. To bardzo zapracowany człowiek”. W czasie takich konwersacji wierzyciel czuje się absolutnie bezradny. Jakby uderzał głową w mur. Nie dość, iż nie może przekazać prośby o spłatę osobie kompetentnej, to dodatkowo odbija się od ściany ignorancji i braku zrozumienia swoich racji. Bywa i tak, iż w takiej nierzetelnej firmie pracownicy są zindoktrynowani przez prezesa, co skutkuje tym, iż solidaryzują się z nim, traktując wierzycieli jako natrętów szkodzących firmie, jawnie wykazując niechęć lub co najmniej nieżyczliwą obojętność. Po „praniu mózgu”, w ich mniemaniu, szef jest ofiarą, zaś upominający się o pieniądze są agresorami, okrutnymi i bezlitosnymi krwiopijcami. Bardzo skutecznym sposobem radzenia sobie z taką techniką i towarzyszącymi jej postawami „żołnierzy szefa” jest działanie na dwa, uzupełniające się sposoby. Po pierwsze, uzyskanie bezpośredniego numeru telefonu do szefa. Stając przed obiektywnymi przeszkodami tj. utrzymywania tego numeru w całkowitej tajemnicy, warto zlecić usługę skiptracingu zewnętrznej firmie windykacyjnej, która za niewielką opłatą ustali ten numer. Otworzy to wierzycielowi drogę do bezpośredniego dialogu z zazwyczaj zaskoczonym dłużnikiem. Równolegle warto wpływać na cierpliwość i morale rozmówców, chroniących szefa przed kłopotami. Należy uzmysłowić rozmówcom, iż działają w złej sprawie. Wprowadzić ich w zakłopotanie, wyrugować ze strefy psychicznego komfortu i fałszywego poczucia racji. Oto kilka przykładów prostych technik przeciwdziałania manipulacji „na nieobecnego szefa”: Zadawanie trudnych pytań i egzekwowanie odpowiedzi „Czy pod nieobecność szefa firma płaci podatki, składki ZUS, wypłaca pensje? Jeśli tak, to, jakim cudem nieobecny szef może to robić? Dlaczego wobec tego nie płaci za zaległe faktury? A może szef nie płaci też podatków i pensji?” „Czy szef zamawia towary/ usługi u dostawców na bieżąco? Jak to jest, że na to ma czas, a nie ma czas rozliczyć się z długów.” Deprecjonowanie „Widzę, że Państwa firma stoi dosłownie „na głowie”. Jedna osoba decyduje o wszystkim, a firma niemalże nie może normalnie funkcjonować, gdy szefa nie ma. Nie zazdroszczę pracy w takiej organizacji. Zresztą skoro szef nie płaci dzisiaj dostawcom na czas, to nie wiadomo jak to będzie dalej…Życzę Pani/Panu, aby szef nigdy nie złamał nogi, bo nie będzie mógł wypłacić pensji. Proszę mi uwierzyć, iż tak normalne firmy nie działają.” Odwołanie do wartości „Jak Pani myśli czy takie działanie można uznać za etyczne i uczciwe? Czy nazwałaby Pani swojego szefa uczciwym człowiekiem?” „Czy Pani zdaniem szef nie okłamuje wierzycieli będąc wiecznie nieobecnym i unikając kontaktu?” Wina i współodpowiedzialność „Chciałbym, aby mi Pani pomogła w relacjach z Pani szefem. Sama Pani widzi, że wszystko spada na Panią. Zostawił Panią z problemem, za który Pani nie odpowiada. Tak być nie powinno, zgodzi się Pani ze mną? Pani szef nie zachowuje się honorowo wobec mnie, ale też wobec Pani. Proszę przekazać szefowi, że ja już nie chcę Pani dręczyć, i że czekam na telefon od niego, a najlepiej na przelew. Nie zazdroszczę Pani tej pracy. Proszę mnie i sobie pomóc.” Kropla drąży skałę Bardzo częste kontakty z firmą i egzekwowanie odpowiedzi na konkretne, niewygodne pytania i oczekiwania. „Kto konkretnie zastępuje szefa, gdy ten jest nieobecny? Proszę zapytać, kiedy będzie płatność i przedstawić mi konkretną datę. Proszę o podanie przyczyny zwłoki. Będę jeszcze dzisiaj dzwonić w tej sprawie i oczekiwać konkretnych wyjaśnień”. Intensywność kontaktów powinna być tak duża (2 razy dziennie), iż stanie się niewygodna dla „pretorianów szefa”. Będą dążyć do wyjaśnienia sprawy, aby uzyskać święty spokój. Prezentacja możliwych konsekwencji karnoprawnych Jeśli firma nie płaci pewnej grupie dostawców, a innych zaspokaja na czas, mogą występować znamiona przestępstwa faworyzowania wierzycieli. Wyobraźmy sobie sytuację, w której spłaca faktury za najem, media, leasing samochodów, a nie płaci agencji reklamowej. Dodatkowo widać, iż podmiot jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Warto wówczas sprawdzić, czy nie łamie artykułu 302 kodeksu karnego. Sankcja za takie przestępstwo to nawet 2 lata pozbawiania wolności. Jeśli siła powyższych argumentów nie przekona „nieobecnego szefa” do zapłaty przez 14 dni od podjęcia tych kroków, sprawę należy bezwzględnie skierować do firmy windykacyjnej lub kancelarii prawnej. W przeciwnym razie należy się liczyć z możliwością utraty należności. Zawodowi windykatorzy skutecznie sprowokują dłużnika do kontaktu, trwale odwrócą kierunek komunikacji, a ostatecznie odzyskają dług na koszt dłużnika. Efektem ubocznym postępowania windykacyjnego będzie solidna nauczka finansowa oraz wizerunkowa dla podmiotu o niskiej moralności płatniczej. Nierzetelna firma uzyska dodatkowo solidną porcję wiedzy o skutkach stosowania nieuczciwych praktyk i pozna konsekwencje unikania zapłaty. W XXI wieku, w erze globalnego Internetu i mobilnych płatności, nieobecność szefa nie jest dostatecznym argumentem dla braku zapłaty za zaległe faktury. Techniki „na nieobecnego szefa” są działaniami zaplanowanymi i przemyślanymi. Stanowią strategię wielu nieuczciwych przedsiębiorców. Jak widać można im skutecznie przeciwdziałać.
Przy ul. Szewskiej stanęła nietypowa galeria. Możemy zobaczyć na niej wymówki studentów różnych kierunków na SWPS we Wrocławiu Marcin HołubowiczSpóźnialscy czy zapominalscy studenci zawsze znajdą jakieś usprawiedliwienie przed wykładowcą. A to autobus odjechał zbyt wcześnie, pies zjadł pracę, wypadła wizyta u lekarza, bądź wiele innych bardzo ważnych rzeczy. Szkoła Wyższa Psychologi Społecznej we Wrocławiu postanowiła pokazać wybrane studenckie wymówki w formie ul. Szewskiej natrafimy na oryginalną galerię. Tworzą ją wymówki studentów, których używają, aby zmiękczyć twarde serce wykładowcy i usprawiedliwić swoją nieobecność na zajęciach lub brak napisanej pracy. Robią to często w bardzo pomysłowy sposób. - Próbowałem dotrzeć na pańskie zajęcia, ale sam pan wie, jak to jest po weselu – miał się tłumaczyć student dziennikarstwa z SWPS. Nie zawsze jednak jest tak, że studenci specjalnie opuszczają wykłady: - Chętnie uczęszczałabym na zajęcia, gdybym wiedziała, w której są sali – mówiła studentka dziennikarstwa swojemu wykładowcy. Podobnie student grafiki: - Przecież powiedział pan, że jak nie mogę być, to nie muszę, a nie mogłem przez ostatnie 6 również warunki atmosferyczne uniemożliwiają żakom dotarcie na uczelnię: - Nie było mnie na zajęciach, ponieważ spadł śnieg – twierdził student studenta nie jest łatwe i po nocnej imprezie trudno się nad ranem dobudzić, ale przecież zawsze można to w prosty sposób wyjaśnić: - Nie było mnie na zajęciach, bo zaspałem, a jak wstałem, to stwierdziłem, że już nie ma sensu – tłumaczył się student poszczególnych żaków są autentyczne i zostały spisane przez wykładowców SWPS we Wrocławiu. Jaka była idea utworzenia galerii? - W pierwszym etapie chcemy pokazać kreatywność naszych studentów, która często nie zna granic. Potrafią nas zaskoczyć swoimi wymówkami, które skrupulatnie spisywaliśmy – tłumaczy Mariusz Wszołek, wykładowca w Instytucie informuje Wszołek, celem nie było wyśmiewanie studentów. Grafiki mają na celu pokazanie dystansu w relacjach pomiędzy wykładowcami i żakami. Tym bardziej, że następna wystawa przedstawiać będzie teksty wykładowców SWPS, którzy również mają ciekawe powiedzonka, a niektóre jak to na każdej uczelni, stały się reklamowe ustawiono już na ul. Szewskiej w pobliżu skrzyżowania z ul. Kotlarską. Wystawę będzie można również zobaczyć na samej uczelni SWPS przy ul. Ostrowskiego 30b, w Empiku w centrum handlowym Renoma i Galerii Wnętrz Domar. Dodatkowo w ramach wystawy mają być wykorzystane miejskie nośniki CTL. A czy Wy, jako studenci, macie/mieliście jakieś oryginalne wymówki, które „sprzedawaliście” wykładowcom?
wymówki na nieobecność w szkole