TYLKO NA PUDELKU. Julia Wieniawa wspierała Antka Królikowskiego po śmierci taty: "Nie mamy za bardzo kontaktu, ale napisałam do niego" „– Ale ja umówiłam się z koleżankami w galerii! – I cóż z tego? – Chciałam, żebyś została z Antosiem, on tam się zanudzi. – Przykro mi, ja też już się umówiłam – odparła. Czułam się wtedy jakbym rozmawiała z kimś obcym, nie ze swoją mamą. Przecież ona nigdy niczego nam nie odmawiała, ani mnie, ani ojcu, nikomu. A tu nagle takie coś. Byłam w szoku”. SENTENCJE ŁACIŃSKIE - które mogą posłużyć jako wzór tatuażu,gdyż odzwierciedlają naszą duszę,uczynki albo styl życia. alteri vivas oportet, si vis tibi vivere - musisz żyć dla innych, jeśli chcesz żyć z pożytkiem dla siebie. Seneka. Zgrubienia zmarsaczenia na nowym tattol. podziel się! tatuaz robiony był 2 tyg temu , to moja druga dziara. Zawsze dbam o higienę na maksa, smaruje easy tattoo. Skóra zeszła mi bardzo szybko cała po 4 dniach , w ogóle nic mnie nie swedzialo i nie swędzi . jedna rzecz mnie zaniepokoiła a mianowicie zgrubienia zmarsaczenia na tatuazu Koneserzy tatuażu często wybierają niekonwencjonalny i efektowny szkic śmierci z ukośnikiem, ponieważ pozwala on na bardzo oryginalne zamanifestowanie swojej indywidualności. W tym artykule przyjrzyjmy się bliżej, co tatuaż oznacza dla chłopaków i dziewczyn. jawaban tebak gambar level 15 no 1 sampai 20. Emanuel Garm | Data: 09 marzec 2022 Prawdopodobnie niewiele jest osób na świecie, które nigdy nie słyszały o postaci, jaką był i jest Jezus Chrystus. Przez wieki chrześcijaństwo rozpowszechniło się tak, że nawet w krajach, w których dominują inne religie, znaleźć można misje, a co za tym idzie – mniejsze i większe społeczności się, że Chrystus urodził się ok. 8 – 4 roku w Betlejem, na terytorium dzisiejszej Palestyny, a zmarł ok. 30 – 33 roku w Jerozolimie. Był Galilejczykiem z Nazaretu, cieślą. Obecna wiedza o nim i o tamtych czasach jest nadal żywa dzięki działalności, jaką prowadził, gdy ukończył trzydziesty rok życia. Wtedy to właśnie przyjął chrzest od swego kuzyna Jana, zwanego później Chrzcicielem. Działalność, którą podjął, była służbą publiczną - miała ona na celu zmianę biegu historii, ale była też pełna cudów. Chrystus przez trzy lata nauczał, uzdrawiał, wskrzeszał umarłych, wypędzał demony z opętanych, pomagał potrzebującym (rozmnażał jedzenie, zmieniał wodę w wino), a błądzącym w życiu wskazywał właściwą drogę. Nauczając, przybliżał ludziom Boga, jednocześnie tłumacząc im nowe prawa boże, które wnosiły wiele zmian względem praw spisanych w Starym Testamencie. Wiele osób za życia Jezusa ogłaszało go Mesjaszem. Tym Mesjaszem, którego, powołując się na proroctwa, wyczekiwali Żydzi. Spośród rzeszy ludzi, którzy podróżowali za nim przez Galileę, Samarię i Judeę, Jezus wybrał dwunastu uczniów, by pomagali mu szerzyć słowo boże. Jeden z nich – Judasz Iskariota – zdradził go, co doprowadziło do jego ukrzyżowania, a w rezultacie śmierci. Śmierci, która miała na celu odkupienie ludzkich grzechów (wyzwolenie z obciążenia grzechem pierworodnym). Po trzech dniach od złożenia jego ciała w grobie, Chrystus zmartwychwstał, spełniając tym samym to, co wcześniej przepowiedział. Jednocześnie, pokonując śmierć, udowodnił wszystkim ostatecznie swoją boskość. Chrześcijaństwo, którego jest założycielem, uważa go za Syna Bożego i Boga w ludzkim ciele, oddając mu cześć na równi z czcią oddawaną jego matce Maryi, jak i samemu początku należy zaznaczyć, że wiara katolicka zabrania wykonywania na swoim ciele tatuaży, gdyż jest to upiększanie ciała, które jest złamaniem zakazu bożego. Mimo tego, tatuaże z wizerunkiem Jezusa najczęściej wykonują osoby wierzące w Boga i oddane osobie Zbawiciela. Poprzez takie działanie, chcą one wyrazić głębię swojej wiary w Chrystusa i podążanie za jego tych tatuaży, mimo wspólnego mianownika, może być czasem nieco różne w zależności od wzoru, a czasem od ich umiejscowienia. Ogólnie mają one za zadanie mówić, że osoba je nosząca walczy z poświęceniem o dobro ludzi, stara się żyć według nauk Jezusa i że są one jej życiowym drogowskazem. Jednym z najczęstszych jest Chrystus na krzyżu, twarz Jezusa z koroną cierniową na czole oraz wizerunek Zbawiciela z jego płonącym, najświętszym sercem – w piersi lub na dłoni. Pokazują one, jak bardzo ważne jest dla osoby go noszącej poświęcenie Jezusa dla ludzi i jak bardzo docenia ona ten akt miłosierdzia, ale też to, że chce stale przypominać innym o ich Zbawicielu. Swoją wiarę wyrazić można także poprzez skromniejszy rysunek, np. za pomocą jedynie słowa „Jezus” lub wybranego cytatu z Chrystusa wykorzystują jednak nie tylko chrześcijanie. Bywa, że sataniści tatuują Jezusa zwykle w bluźnierczej pozie, np. na tle odwróconego pentagramu, wraz z obraźliwym podpisem. Kolejną grupą, u której tatuaży z Jezusem da się zauważyć nieco więcej, są przestępcy. Kiedyś moda ta była silniejsza niż dzisiaj, a tatuaż z Jezusem miał być swego rodzaju amuletem. Sama głowa Chrystusa, umieszczona na piersi, symbolizować miała nieposłuszeństwo władzom, a wizerunek Jezusa na plecach, oznaczać miał skruchę, wiarę, nadzieję i miłość. Często są dla nas najważniejszymi ludźmi na świecie, niemal zawsze mają ogromny wpływ na nasze życie. Trenerka relacji Lisa Schmidt napisała wzruszający list na temat tego, co czuje po utracie rodziców. Kobieta opowiada o tym, jak to doświadczenie wpłynęło na nią, na co dzień i w dłuższej perspektywie. Jej historia jest pełna wrażliwości i życiowej mądrości, która może być niezwykle inspirująca. "Nie sądzę, że istnieje coś, co może przygotować cię do utraty rodzica. Uważam, że jest to większy cios w okresie dorosłości, ponieważ jesteś już w miejscu, w którym faktycznie przyjaźnisz się z matką lub ojcem. W końcu zrozumiałaś ich mądrość i wiesz, że wszystkie te rzeczy, z powodu których przewracałaś oczami jako nastolatka, oni naprawdę robili z miłości i prawdopodobnie uratowali ci życie raz czy dwa. Straciłam oboje rodziców w przeciągu dwóch lat; śmierć mojej matki była bardzo nieoczekiwana, a ojciec zmarł wkrótce po zdiagnozowaniu raka. Moja mama była jedyną osobą, która mogła wejrzeć w moją duszę i przywołać mnie do porządku w najbardziej skuteczny sposób. Nauczyła mnie, co oznacza ludzkość, empatia i hojność. Mój ojciec był sarkastycznym realistą i jednym z najbardziej wyrozumiałych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałam. Jeśli chciałeś usłyszeć prawdę prostu z mostu trzeba było zapytać mojego tatę. Smutek biegnie własną drogą i przychodzi etapami, ale długo nie byłam przygotowana na to, aby pozwolić mu w pełni odejść 1. Mój telefon nigdy nie leży dalej niż pół metra ode mnie, kiedy śpię. Ostatnim razem, kiedy tak się stało, nie odebrałam połączenia z informacją o śmierci mamy. 2. Przez około 6 miesięcy po odejściu matki, każda myśl o jej śmierci sprawiała, że byłam fizycznie chora. Dosłownie wymiotowałam. 3. Ich śmierć chwilami rozrywała resztę naszej rodziny. Zrobiłam, co w mojej mocy, by uszanować ich wolę i czasami czyniło mnie to "tą złą". Ciężar tego był ogromny, ale zrozumiałam, dlaczego zostałam wybrana do tego zadania. To mnie wzmocniło jako osobę, dlatego jestem za to wdzięczna. 4. Jestem wkurzona, że mój syn nie miał możliwości poznania swoich dziadków. Uwielbiałby ich, a oni jego. 5. Za nic na świecie nie oddałabym czasu spędzonego z nimi, ale nachodzą mnie myśli, że byłoby łatwiej, gdyby umarli, kiedy byłam bardzo młoda. Wspomnienia byłyby mniejsze. 6. Nigdy nie narzekaj na swoich rodziców w mojej obecności. Dostaniesz ode mnie wykład o wdzięczności i uznaniu. Jako członkini "klubu zmarłych rodziców", zamieniłabym się z Tobą w mgnieniu oka, więc zamknij usta. Zobacz, jak bardzo ulotne jest życie. 7. To jak z byciem wdową - należysz do "klubu", do którego nigdy nie chciałaś dołączyć. Gdzie mogę zwrócić to niechciane członkostwo? 8. Inni członkowie klubu to naprawdę jedyni ludzie, którzy mogą zrozumieć co czujesz. Po prostu to rozumieją. Nie ma innego sposobu, aby to wyjaśnić. 9. Życie toczy się dalej, ale zdarzają się chwile, nawet lata później, kiedy nadal będziesz czuć się tak załamany, jakby to miało miejsce wczoraj. 10. Kiedy zobaczysz swoich przyjaciół lub nawet nieznajomych z ich mamą lub tatą, czasami będziesz zazdrosny. Zazdrosny o to, że umawiają się z rodzicami na obiad. Niemal wkurzona, że twoja mama nie może zaplanować twojego baby shower. Wielkie wydarzenia życiowe nigdy już nie będą takie same. Siedzę tu, 8 i 10 lat po ich śmierci i wciąż są jeszcze chwile, kiedy sięgam po telefon, gdy dzieje się coś ekscytującego. Wtedy uderza mnie fakt, że nie mogę do nich zadzwonić. Ich śmierć zmieniła mnie na zawsze i to jak patrzę na świat. W dziwny sposób uczyniło mnie to lepszym rodzicem. Zawsze jestem doskonale świadoma tego, co mogą oznaczać wspomnienia dla mojego syna i jak wpłynę na jego życie. On zasługuje na to, by wiedzieć, jak bardzo jest kochany, a kiedy odejdę, to, czego go uczę i zaszczepiam w nim teraz, będzie moją spuścizną". Źródło: Zobacz także: Chajzer po raz pierwszy tak szczerze o stracie syna: "Żal nigdy nie minie. Zawsze masz to w środku" Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-11-26 20:21:36 Ravera Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-09-14 Posty: 23 Temat: Śmierć Taty 23 lata. roku zmarł mój Tata. Miał raka płuc z przerzutami do mózgu. Pewnego lipcowego dnia Tacie zaczęło kręcić się w głowie wybrał się do lekarza. Lekarz dał skierowanie do neurologa. Cóż wizyta miała być w sierpniu, ale jeszcze w tym samym dniu Tata zaczął tracić czucie w ręce więc poszliśmy do neurologa prywatnie (dwie klatki dalej przyjmował). Stwierdził żeby natychmiast jechać do szpitali bo jest niedotlenienie mózgu. Zbadali Tate na neurologi stwierdzili ze guz i wysłali na neurochirurgie. Tatę tam przyjęli i zoperowali. Po tygodniu od operacji wypisali, bo Tata dobrze się czuł w sumie jak przed operacją.. Tata po 10 dniach przestał chodzić. Zadzwoniłam do lekarza co Tate operował olał sprawę. Wezwaliśmy pogotowie wzięli go na neurologie tam Tatę też olali i faszerowali psychotropami tak że nie wiedział co się z nim dzieje i musiał siedzieć w pampersach. Stwierdzili że to rak i wypisali Tate. Nie mówiąc nam co mamy robić ani nic a z Tatą nie dało się dojść do kontaktu. W między czasie gdy Tata był na neurologi po operacji miał wizytę z onkologiem profesorem tarnawskim. Okazało się że ktoś z neurochirurgi nie dał Tacie przy wypisie jakiegoś papierka i on Taty nie przyjmie. Był bardzo nie miły wręcz wydarł się na moją mamę gdy o coś zapytała. Jedyne co nam powiedział to trzeba leczyć i nic więcej. Ja z mamą załamana nie wiedziałyśmy co robić co załatwiać gdzie iść. Nic. W końcu ktoś nam powiedział że należy zrobić bronchoskopie. Więc udało nam się załatwić miejsce na pulmologi, ale Tata przestał zupełnie kontaktować i mówić. Nie jadł ani nic. tylko powoli umierał. 2 dni przed śmiercią dostał gorączki, której nie dało się zbić. Dzień przed śmiercią siedział przy nim a on płakał. Nie mogłam mu pomóc a ni nic zrobić. Minęły dwa lata a ja dalej nie potrafię pogodzić się z tym że Taty nie ma. Byłam z nim bardzo zżyta. Skoczyłabym w ogień za nim gdyby miało go to uratować. Nie umiem dojść do siebie bo tym jak lekarze nas traktowali. Nikt nie odbył z nami rozmowy co i jak zrobić. W ogóle nikt nam nie powiedział że Tata ma raka dopiero jak go pogotowie zabierało sanitariuszka zapytała się nas przy Tacie czemu nie załatwiamy hospicjum. Pamiętam wystraszoną minę Taty. Aktualnie studiuje na politechnice gdzie są takie same chamy jak Ci lekarza. Cóż teraz w wakacje dowiedziałam się że choruje na hashimoto i mam niby nerwice. Chodziłam do psychologa i miał mnie umówić na terapie grupową ale cisza od przychodni. Minęły już dwa lata a ja się czuje tak samo jak dzień po śmierci Taty czekając aż on wróci. Mam ogromne oparcie w moim obecnym chłopaku bardzo mnie wspiera, ale on tez studiuje i nie mieszkamy razem. Czuję że do nigdzie nie należę. Na uczelni mam problemy z jednym prowadzącym uwziął się na mnie i mnie poniża przy wszystkich. Jestem już przyjaciele no cóż z wielu, którym zawsze pomagałam zostało 2. A mój tamtejszy chłopak totalnie mnie olał i miał pretensje że nie zajmuje się jego problemami i że on ma swoje potrzeby. W końcu nie wytrzymałam i zerwałam z nim w kwietniu zeszłego żyć dalej gdy los odebrał mi mojego Tatę? Czym zapełnić tę pustkę? Zbliżają się święta a ja mam nadzieję że Tata będzie z nami. Czuję się strasznie samotna. Umarła jakaś część mnie i z dnia na dzień jest coraz gorzej. A doszły do tego problemy na uczelni i zdrowotne. Kiedy będzie dobrze? Przestaje już wierzyć że będzie kiedykolwiek. 2 Odpowiedź przez Cyngli 2013-11-26 20:24:17 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Śmierć Taty Mój tata też nie żyje. Niedawno była 10 rocznica jego napisać Ci tylko, że czas jest dobry na pogodzisz się ze jednak nie dajesz sobie rady, to żaden wstyd poprosić o pomoc 3 Odpowiedź przez Ravera 2013-11-26 20:29:02 Ravera Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-09-14 Posty: 23 Odp: Śmierć TatyPoszłam do psychologa i teraz czekam na zapisanie do grupy wsparcia. Tylko jest jeden problem o ile teraz by się znalazło miejsce to bym mogła chodzić a później studia kolidują mi z godzinami grupy. I zostaje w punkcie wyjścia:(. 4 Odpowiedź przez Gość_forum 2013-11-26 20:29:08 Ostatnio edytowany przez Viggo (2013-11-26 20:30:40) Gość_forum Gość Netkobiet Odp: Śmierć TatyNiedawno sama straciłam tatę, więc wiem, co było dnia, w którym nie byłoby mnie na cmentarzu ze świeżymi kwiatami i zniczem do z biegiem czasu, a minęło już kilka niedawna często mi się śnił...już tak nie jest...pewnego razu przyszedł we śnie i się ze mną pożegnał, przytulił....Jeszcze nigdy nie obudziłam się tak szczęśliwa-po prostu się ze mną pożegnał jak należy, jednocześnie po prostu dać sobie czas-wiesz, ja też tłumaczyłam sobie to w ten sposób,że wspominając zbytnio, żałując, tęskniąc, tym samym jemu nie daję należytego spokoju.....i powiem Ci,że pogrzebie również powiedziałam kwestię, która pomaga mi żyć bez niego na co dzień, a mianowicie "My się przecież nie żegnamy, my się jeszcze spotkamy".... Bo wierzę,że tak będzie! Musi!I powiem Ci,że miłość, jest pierwszą wśród rzeczy nieśmiertelnych, bo nie umiera na ziemi ten, kto żyje w pamięci tych, którzy żyją. 5 Odpowiedź przez draceenka 2013-11-26 20:48:08 draceenka Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-02 Posty: 343 Odp: Śmierć TatyMój Tata odszedł już rok...nie jest lepiej,nie wiem czy kiedyś był też rak płuc. 6 Odpowiedź przez Gość_forum 2013-11-26 20:51:12 Gość_forum Gość Netkobiet Odp: Śmierć TatyU mojego też rak płuc z przerzutami 7 Odpowiedź przez draceenka 2013-11-26 21:19:39 draceenka Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-02 Posty: 343 Odp: Śmierć TatyRak płuc zbiera ogromne miał tylko 63 lata,z diagnozą żył ok 2 tygodni,nie zaczął nawet leczenia,nie miał jeszcze przerzutów,serce nie rozpamiętuje,co by było...co można było zrobić,jak walczyć...Tata nie cierpiał (chyba) nie było pampersów,morfiny,poprostu ja,że nie pomogłam. 8 Odpowiedź przez Gość_forum 2013-11-26 21:28:27 Gość_forum Gość Netkobiet Odp: Śmierć TatyA jak mogłaś pomóc? Nie zadręczaj się. Mój tato miał 62 lata-diagnoza-tydzień czasu-przeżył kolejne dwa lata, taką miał wolę walki. Ja robiłam wszystko zastrzyki itd. spałam z nim przez ostatnie dni przed śmiercią, trzymałam go za rękę gdy odchodził, a pomimo to miałam cholerne wyrzuty sumienia,że można było zrobić więcej....Pomogło, gdy poszłam do spowiedzi, wybrałam mu trumnę, kupiłam wieniec, mszę, zamówiłam psalm, wybrałam pomnik i napis na nim....do tego momentu było to samo co u Ciebie-myślałam,że zjedzą mnie wyrzuty sumienia.....Dziewczyny nie obwiniajcie się, oni na pewno by tego nie chcieli. Musicie teraz żyć dla nich, z ich wspomnieniem w sercu-ŻYĆ, A NIE WEGETOWAĆ! 9 Odpowiedź przez draceenka 2013-11-26 21:54:09 draceenka Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-02 Posty: 343 Odp: Śmierć TatyTak,masz rację...moje życie teraz to nie nie cieszy,nic nie jest ważne. Dzień mija za dniem i to do pracy i cały dzień towarzyszy mi ból,żal. 10 Odpowiedź przez moniaCo 2013-11-26 21:59:41 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-11-26 22:00:43) moniaCo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-29 Posty: 8,924 Odp: Śmierć TatyMój tato zmarł w zeszłym roku w maju. Miał 61 z braćmi nie możemy sobie wybaczyć, że nie potrafiliśmy mu jego stan złożyło się kilka rzeczy...ale najważniejsze było to, ze nie chciał dać sobie pomóc. (choroba alkoholowa)Najgorsze jest po poczucie bezsilności... 11 Odpowiedź przez Ravera 2013-11-26 22:08:44 Ravera Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-09-14 Posty: 23 Odp: Śmierć TatyI to mnie zabija... gdyby nie mój chłopak, który bardzo mnie wspiera to nie wiem co by boli mnie to jak lekarze go olali. Potraktowali gorzej niż zwierzę. Mengele byłby z nich dumny. A najbardziej boli mnie że tacy ludzie żyją, takie sku*rwusyny, a mój Tata miał zaledwie 59 lat. Zmarł 2 dni przed moimi 21 urodzinami. Teraz ja choruje i też dostać się do specjalisty porażka a nie mogę umrzeć nie wiem jak moja mam by to przeżyła... 12 Odpowiedź przez Milionek 2013-11-26 22:12:18 Milionek Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Dekorator szkła ... Zarejestrowany: 2013-05-23 Posty: 3,088 Wiek: 40+ Odp: Śmierć Taty Viggo napisał/a:Niedawno sama straciłam tatę, więc wiem, co było dnia, w którym nie byłoby mnie na cmentarzu ze świeżymi kwiatami i zniczem do z biegiem czasu, a minęło już kilka niedawna często mi się śnił...już tak nie jest...pewnego razu przyszedł we śnie i się ze mną pożegnał, przytulił....Jeszcze nigdy nie obudziłam się tak szczęśliwa-po prostu się ze mną pożegnał jak należy, jednocześnie po prostu dać sobie czas-wiesz, ja też tłumaczyłam sobie to w ten sposób,że wspominając zbytnio, żałując, tęskniąc, tym samym jemu nie daję należytego spokoju.....i powiem Ci,że pogrzebie również powiedziałam kwestię, która pomaga mi żyć bez niego na co dzień, a mianowicie "My się przecież nie żegnamy, my się jeszcze spotkamy".... Bo wierzę,że tak będzie! Musi!I powiem Ci,że miłość, jest pierwszą wśród rzeczy nieśmiertelnych, bo nie umiera na ziemi ten, kto żyje w pamięci tych, którzy jest ,współczuje również nie mam już Taty,jego życie po ciężkiej chorobie skończyło się w 2008 roku i ściskam. 13 Odpowiedź przez mola633 2013-11-27 09:16:09 mola633 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-06 Posty: 199 Odp: Śmierć . minął rok jak mój tata zmarł też na raka płuc i układu oddechowego był w szpitalu tylko 4 dni nigdy nikomu nie mówił że go coś boli że coś mu dolega był bardzo twardym facetem Ja postępuję tak samo sama borykam się z swoimi dolegliwościami jak szłam na operację to moja rodzina dowiedziała się dzień przed bo już musiałam im powiedzieć nie umiem się użalać nad sobą opowiadać że mnie coś boli . Teraz moja siostra choruje od prawie 2 lat szpital odmówił już leczenia pojechali z nią do Warszawy do Pani Doktor tam też dostała 2 chemie i 3 już odmówili powiedzieli że jak będzie już tak żle to żeby oddać ją do hospicjum a ja się tak bardzo boję nie wiem jak to zniosę jest tylko 2 lata starsza ode mnie mieszkamy dosyć daleko od siebie jak jadę do niej to ona płacze i żegna się jakby to był już ostatni raz z tatą nie zdążyłam się pożegnać byłam w drodze jak mi zadzwonili że nie muszę już się śpieszyć bo już zmarł myślałam że mi serce pęknie po jego śmierci bardzo chciałam aby przyszedł do mnie albo chociaż by mi się przyśnił wiem że to głupie ale to poczucie winy że nie pożegnałam się z nim nie daje mi spokoju . 14 Odpowiedź przez Adam12 2013-11-27 12:08:43 Adam12 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-22 Posty: 1,578 Odp: Śmierć Taty - może warto pomonitorować i w razie "W" spróbować coś z tym zrobić. 15 Odpowiedź przez Gość_forum 2013-11-27 13:50:34 Gość_forum Gość Netkobiet Odp: Śmierć TatyPomonitorować? Rosiczkę? 16 Odpowiedź przez Adam12 2013-11-27 14:17:20 Adam12 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-22 Posty: 1,578 Odp: Śmierć Taty No raczej potrzeba tam doświadczonej kobiecej ręki. Ja jakoś kobiet nie ogarniam. A rosiczka zgłasza jakieś tam myśli samobójcze, wiec może warto popatrzeć od czasu do czasu czy nie zamierza ich wcielać. 17 Odpowiedź przez Adam12 2013-11-27 14:38:30 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 14:40:09) Adam12 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-22 Posty: 1,578 Odp: Śmierć Taty No tak czasy gdy byłem młody i piękny już dawno znowu gadam licząc na Twoja domyślność. 18 Odpowiedź przez Gość_forum 2013-11-27 14:41:08 Gość_forum Gość Netkobiet Odp: Śmierć TatyWyraziłam swoje zdanie w jej wątku, zrobić można chyba niewiele... 19 Odpowiedź przez Adam12 2013-11-27 14:53:01 Adam12 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-22 Posty: 1,578 Odp: Śmierć TatyNa dzień dzisiejszy 100% racji. Ale stan może się zmienić - wejście w bezpośrednie zagrożenie życia - wówczas prawnie sytuacja się zmienia i można podjąć jakieś działania (na ile skuteczne to już całkiem inna biblia, całkiem inna baśń) - stąd moja prośba o rzucenie okiem od czasu do czasu. 20 Odpowiedź przez Gość_forum 2013-11-27 15:12:19 Gość_forum Gość Netkobiet Odp: Śmierć Taty Wiesz...bezpośrednie zagrożenie życia...spojrzyj na wątek "Zdradzeni, porzuceni, łączmy się"-tam był wątek samobójczy niejakiego Pietii, osoby z forum poinformowały Admina, wysłano odpowiednie służby na miejsce i się okazało,że gościu robił sobie jaja, bo był w stanie poważnego upojenia alkoholowego..... drugi przypadek z tego samego wątku-postać niejakiego Arka- twierdził,że ma problemy z sercem, pisał ludziom,że umiera itd., co się okazało stan upojenia alkoholowego gorszy niż u poprzednika...Zagrożenie życia może zajść zawsze, z tym,że musi być ono odpowiednio uzasadnione...pomijam już kwestie związane z namierzeniem potencjalnego samobójcy i zaangażowanie w akcję ratunkową służb tylko po to, by potem móc otworzyć drzwi domu, w którym mieszka dziewczyna-ma problemy, ale daje radę. Jak myślisz kto poniesie odpowiedzialność zarówno służbową jak i finansową za nieuzasadnione wezwanie policji i pogotowia? Ona? Wiesz ile osób jest zaangażowanych w takie działania? Masa!Wiesz ile mieliśmy podobnych telefonów? Zwykły żart, czy też problem rangą o wiele mniejszy, niż przedstawiono to dyspozytorowi, był odpowiednio badany, na miejsce wysyłane odpowiednie jednostki, tylko po to, by stwierdzić,że to zwykła błahostka, lub co gorsza głupi żart.... Poza tym nie masz i nigdy nie będziesz miał pewności, kto siedzi po drugiej stronie monitora, czy to osoba z problemem, czy zwykły, nudzący się troll-nie piszę tutaj absolutnie o autorce-przedstawiam, jakie realia dzień dzisiejszy nie można zrobić nic, poza zwykłą ludzką radą, bo tą lekarską z automatu, bez namyślania swojej strony mogę poradzić to, co zawarłam w jej wątku. Tylko off-top w tym wątku. 21 Odpowiedź przez Adam12 2013-11-27 15:31:59 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 15:37:26) Adam12 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-22 Posty: 1,578 Odp: Śmierć Taty Wiem, ale z drugiej strony jesteś w stanie powiedzieć co się kryje za konkretnym wpisem. A co do pewnych hmmm szczegółów - może pod wpływem mojej pani denstyki przeceniam kobiety - ale dość dobrze to wiem. Tylko ja jestem gdzie jestem, wiec wolałem wrzucić komuś kto na dzień dzisiejszy ma większe możliwości reakcji niż ja, pozostawiając ocenę zasadności i sposobu działania też tak na przyszłość, jakby sytuacja się powtórzyła - choć szanse małe sądząc z tego, że powoli wracam do formy. 22 Odpowiedź przez Gość_forum 2013-11-27 15:48:01 Gość_forum Gość Netkobiet Odp: Śmierć Taty Ja ci powiem co się kryje- odrzucenie pomocy jakiejkolwiek, nawet prostych rad forumowiczów, bo nie chce sobie nabruździć w papierach, bo prawdopodobnie w środowisku cieszy się dobrą opinią, a takowy wpis o hospitalizacji w szpitalu psychiatrycznym, zrujnowałby jej reputację. Niedalej jak półtora miesiąca temu zadzwoniła do nas matka chłopaka, który sprawę przedstawiał zupełnie jak ona. Kazaliśmy poobserwować jego reakcje, zachowania, przeszukać zapobiegawczo pokój i kieszenie. Tydzień później telefon ten sam-matka znajduje list pożegnalny, jedziemy. Co się okazuje syn celowo chciał zwrócić na siebie uwagę, na czas poszukiwań zaszył się u kolegi, bawiąc się w najlepsze...Po co Ci to wszystko piszę? Ano po to-czym innym jest rozpoznanie profilu samobójcy po jedynie jego czczych wpisach, odrzucaniu chęci pomocy itd., a czym innym jest szukanie pomocy przez potencjalnego samobójcę, połączoną z wyraźną chęcią jej dziewczyny nie można w żaden sposób do leczenia, więc co należy zrobić? Wysłać patrol, bo na forum pojawił się wpis o myślach samobójczych? Zapłacisz za to? raz jeszcze odsyłam do postów Pietii i Arka-zobaczysz jak dokładnie cała akcja przebiegała tam. Jeżeli tak panicznie boi się psychiatry, niech uda się do lekarza rodzinnego, wypisze może nie tyle ziołowe leki uspokajające, co silniejsze środki psychotropowe-bo i takowe może, nie potrzeba tutaj lekarza psychiatry, by takowe medykamenty przepisać i dawkować. Sama świadomie odrzuca pomoc, więc?Na dzień dzisiejszy nie można zrobić nic-innymi słowy mamy związane ręce "Dura lex sed lex"I wybacz, ale ja nie jestem Panem Bogiem niestety, sama nie mogę zrobić nic więcej, aniżeli prawo i przepisy przewidują... 23 Odpowiedź przez Adam12 2013-11-27 16:01:44 Adam12 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-22 Posty: 1,578 Odp: Śmierć Taty Ale ja tego nie kwestionuję, co napisałaś. Jak wyżej wskazałem - na dzień dzisiejszy masz większą możliwość działania w wypadku, gdyby według oceny było ono zasadne i tyle. Przecież nie musisz się tłumaczyć. A takie sytuacje, jak piszesz -to wiem o czym piszesz. Ale jak gdzieś tam zaznaczyłem trochę z wprawy wyszedłem, a moje doświadczenia z panią stomatolog przekonały mnie, że moja zdolność oceny zachowań kobiet hmmmmm pozostawia wiele do życzenia....wiec lepiej było przekazać wg. kompetencji. 24 Odpowiedź przez Wielbiciel Lidiji Bacic 2013-11-27 18:31:29 Wielbiciel Lidiji Bacic Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-23 Posty: 5,193 Odp: Śmierć Taty Viggo napisał/a:Niedawno sama straciłam tatę, więc wiem, co było dnia, w którym nie byłoby mnie na cmentarzu ze świeżymi kwiatami i zniczem do z biegiem czasu, a minęło już kilka niedawna często mi się śnił...już tak nie jest...pewnego razu przyszedł we śnie i się ze mną pożegnał, przytulił....Jeszcze nigdy nie obudziłam się tak szczęśliwa-po prostu się ze mną pożegnał jak należy, jednocześnie po prostu dać sobie czas-wiesz, ja też tłumaczyłam sobie to w ten sposób,że wspominając zbytnio, żałując, tęskniąc, tym samym jemu nie daję należytego spokoju.....i powiem Ci,że pogrzebie również powiedziałam kwestię, która pomaga mi żyć bez niego na co dzień, a mianowicie "My się przecież nie żegnamy, my się jeszcze spotkamy".... Bo wierzę,że tak będzie! Musi!I powiem Ci,że miłość, jest pierwszą wśród rzeczy nieśmiertelnych, bo nie umiera na ziemi ten, kto żyje w pamięci tych, którzy współczucia i empatii Słodka Czarodziejko. Bardzo ważny i mądry post! Do głębi poruszyły mnie te słowa. Hrvatska Ljubavi Te!Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,Serca ukojeniaNon omnis moriar? 25 Odpowiedź przez Gość_forum 2013-11-27 18:40:29 Gość_forum Gość Netkobiet Odp: Śmierć TatyDziękuję. Śmierć jest naturalną koleją rzeczy i im szybciej to sobie uświadomimy, tym lepiej dla nas.... 26 Odpowiedź przez Wielbiciel Lidiji Bacic 2013-11-27 18:52:04 Wielbiciel Lidiji Bacic Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-23 Posty: 5,193 Odp: Śmierć Taty Viggo napisał/a:Dziękuję. Śmierć jest naturalną koleją rzeczy i im szybciej to sobie uświadomimy, tym lepiej dla nas....Zgadza się, uważam tak samo. Hrvatska Ljubavi Te!Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,Serca ukojeniaNon omnis moriar? 27 Odpowiedź przez Malinowy_Elf 2013-11-27 19:23:16 Malinowy_Elf Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-15 Posty: 3,551 Wiek: 27 :) Odp: Śmierć Taty Ravero ...znam Twój ból. Moja Mamusia odeszła 4 lata temu dokładnie miesiąc przed moimi 21 urodzinami, też miała raka płuc. A w tym roku w lipcu straciłam Tatusia. Płaczę za nimi codziennie. czuję się coraz gorzej. Od śmierci Mamusi minęły 4 lata a czuję się cały czas tak samo, teraz jeszcze gorzej odkąd nie ma Tatusia. Nie potrafię wyobrazić sobie świąt ich już nigdy nie będzie skończyły się wraz z odejsciem nadzieję że będziesz silniejsza niż ja. "W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho 28 Odpowiedź przez niki71 2013-11-28 11:58:44 niki71 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-30 Posty: 4,316 Odp: Śmierć TatyRawero,Malinowy Elf ja też straciłam mama zmarła w kwietniu 2009r. na raka płuc,ojciec w kwietniu tego mi ich brakuje,wydaje mi się że już nic nie jest takie samo odkąd ich nie każdym razem gdy zdarzy się coś ważnego w moim życiu myślę że gdyby żyli to mogłabym z nimi o tym cieszyć się czy smucić. Czuję się strasznie samotna, mimo że mam męża i dzieci ale to ich nie zastąpi. Musimy żyć z tym smutkiem,trzymajcie się. 29 Odpowiedź przez Malinowy_Elf 2013-11-28 14:20:50 Malinowy_Elf Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-15 Posty: 3,551 Wiek: 27 :) Odp: Śmierć Taty Niki masz rację...też mam męża i dziecko... pamiętam jak dziś, 2 dni przed wylewem Tatuś powiedział do mnie że szkoda że Mamusia nie doczekała się wnusi. Karmiłam wtedy małą i się popłakałam...dwa dni później zabrakło też jego. "W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho 30 Odpowiedź przez draceenka 2013-11-28 21:34:12 draceenka Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-02 Posty: 343 Odp: Śmierć TatyTo będzie już drugie Boże Narodzenie bez Taty...boje tak bardzo lubiłam te dni,teraz wszystko mnie denerwuje,te Mikołaje,prezenty,wszechobecna mnie znów nie będzie choinki. 31 Odpowiedź przez Damiann 2014-03-11 21:20:38 Damiann Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-15 Posty: 388 Odp: Śmierć Taty Zmarł mi ojciec odchodzę od tego forum żegnajcie Traktuj innych tak jak byś chciał żeby ciebie traktowano. 32 Odpowiedź przez Wielbiciel Lidiji Bacic 2014-03-12 07:40:51 Wielbiciel Lidiji Bacic Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-23 Posty: 5,193 Odp: Śmierć Taty Damiann napisał/a:Zmarł mi ojciec odchodzę od tego forum żegnajcieSzczere wyrazy współczucia. Trzymaj się! Hrvatska Ljubavi Te!Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,Serca ukojeniaNon omnis moriar? 33 Odpowiedź przez Milionek 2014-03-12 08:05:37 Milionek Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Dekorator szkła ... Zarejestrowany: 2013-05-23 Posty: 3,088 Wiek: 40+ Odp: Śmierć Taty Również Współczuję Ogromnie Damian. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Dlaczego opieka po śmierci Tatuaż to coś więcej niż tylko dzieło sztuki i sposób na podkreślenie swojego osobistego stylu. Jest to procedura medyczna, ponieważ artysta używa igły do ​​włożenia atramentu pod skórę. Za każdym razem, gdy otwierasz skórę, narażasz się na blizny i infekcje. Dbanie o swój tatuaż może zapobiec tym komplikacjom i zapewnić, że leczy się prawidłowo. Zarówno ty, jak i twój artysta, odgrywacie równe role w tym procesie. Wraz z pójściem do licencjonowanego i szanowanego artysty tatuażu, musisz zadbać o swój nowy tatuaż w domu. Ustalenie, jak zadbać o swój tatuaż może być trudne. Wiele stanów nie wymaga od swoich tatuażystów dostarczania instrukcji pielęgnacji. A spośród 30 stanów, które tego wymagają, artysta często decyduje, które informacje dostarczyć. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak dbać o tatuaż, wskazówki, jakich produktów używać i wiele więcej. ReklamaReklama Ogólna opieka Jak dbać o swój tatuaż Pielęgnacja rozpoczyna się zaraz po zakończeniu tatuażu. Artysta powinien nałożyć na tatuaż cienką warstwę maści z ropy naftowej, a następnie pokryć obszar bandażem lub folią. Ta powłoka zapobiega przedostawaniu się bakterii do skóry. Chroni także tatuaż przed otarciem ubrania i podrażnieniem. Pozostaw opatrunek na kilka godzin. Pomoże to absorbować wszelkie płyny lub nadmiar atramentu, który wycieka z tatuażu. Po kilku godzinach możesz usunąć bandaż. Najpierw umyj ręce letnią wodą z mydłem. Następnie delikatnie umyć tatuaż mydłem i wodą bez zapachu. Ocieraj skórę do sucha miękką ściereczką. Nałożyć niewielką ilość maści z ropy naftowej na tatuaż. Możesz zatrzymać bandaż w tym miejscu, aby Twoja skóra mogła oddychać. Podczas leczenia tatuażowego powinieneś: nosić odzież chroniącą przed słońcem, gdy wychodzisz na zewnątrz zadzwoń do swojego artysty tatuażu lub lekarza, jeśli masz jakiekolwiek oznaki infekcji lub inne problemy Nie powinieneś: przykryj swój tatuaż kremem z filtrem przeciwsłonecznym, aż do całkowitego wygojenia zadrap się lub zrób tatuaż nosić ciasne ubranie na tatuażu popłyń lub zanurz ciało w wodzie (prysznice są w porządku) Opieka pooperacyjna wg dni Opieka tatuaż w dzień Jak szybko leczysz, zależy od wielkości tatuażu i jego zawiłości. Większe tatuaże będą dłużej czerwone i obrzęknięte, ponieważ powodują więcej urazów skóry. Dzień 1 Wrócisz do domu z artysty z bandażem na tatuażu. Po kilku godzinach możesz go usunąć. Powinieneś zapytać swojego artystę o szczegóły dotyczące tego, jak długo czekać. Po zdjęciu bandaża prawdopodobnie zauważysz wyciek płynu z jest krew, plazma (przezroczysta część krwi) i dodatkowy atrament. To normalne. Twoja skóra będzie również czerwona i obolała. Może być lekko ciepły w dotyku. Z czystymi dłońmi umyć tatuaż ciepłą wodą i mydłem bezzapachowym. Zastosuj maść z ropy naftowej. Pozostaw bandaż, aby tatuaż mógł się wyleczyć. Dni 2 do 3 Twój tatuaż będzie teraz miał bardziej tępy, mętny wygląd. Dzieje się tak, gdy twoja skóra leczy. Strupy zaczną się formować. Umyć swój tatuaż raz lub dwa razy dziennie i nałóż krem ​​nawilżający bez użycia środków zapachowych i alkoholu. Kiedy się umyjesz, możesz zauważyć, że atrament wlewa się do zlewu. To tylko nadmiar atramentu, który pojawił się na twojej skórze. Dni 4 do 6 Zaczerwienienie powinno zacząć blaknąć. Prawdopodobnie zauważysz lekkie stłuczenie na tatuażu. Strupy nie powinny być tak grube, jak strupy, które dostaniesz, gdy skaleczysz się, ale zostaną podniesione. Nie wybieraj strupów - może to powodować powstawanie blizn. Myj tatuaż raz lub dwa razy dziennie. Zastosuj krem ​​nawilżający. Dni 6 do 14 Strupy stwardniały i zaczną się łuszczyć. Nie wybieraj ich ani nie próbuj ich odciągać, pozwól im odejść w sposób naturalny. W przeciwnym razie można wyciągnąć atrament i pozostawić blizny. W tym momencie Twoja skóra może bardzo się swędzić. Delikatnie wcieraj krem ​​nawilżający kilka razy dziennie, aby złagodzić świąd. Jeśli tatuaż jest nadal czerwony i spuchnięty w tym momencie, możesz mieć infekcję. Wróć do swojego artysty lub do lekarza. Dni od 15 do 30 W tym ostatnim etapie leczenia większość dużych płatków zniknie, a strupy znikną. Nadal możesz zobaczyć martwą skórę, ale ostatecznie powinna ona również ulec rozjaśnieniu. Wytatuowany obszar może wciąż wyglądać sucho i matowo. Utrzymuj nawilżenie, aż skóra znów będzie nawilżona. Do drugiego lub trzeciego tygodnia, zewnętrzne warstwy skóry powinny zostać wyleczone. Może upłynąć od trzech do czterech miesięcy, aby dolne warstwy całkowicie się zagoiły. Pod koniec trzeciego miesiąca tatuaż powinien wyglądać tak jasno i plastycznie, jak zamierzał artysta. Jeśli szukasz pojęcia, jak żywe i żywe kolory wyglądają - sprawdź te inspirujące tatuaże na cukrzycę. ReklamaReklama Produkty do pielęgnacji Produkty do pielęgnacji tatuażu Zawsze używaj łagodnego, nie zawierającego środków zapachowych mydła lub specjalnego preparatu do czyszczenia tatuażu, aby oczyścić obszar. Twój tatuażysta może polecić specjalny środek do czyszczenia tatuażu. Opcje mydła obejmują: Dove Wybierz Neutrogena Przez pierwszy dzień lub dwa użyj maści na bazie ropy naftowej, takich jak A & D lub AQUAPOR, aby pomóc w tatuażu. Kosmetyczna wazelina nie jest komedogenna, co oznacza, że ​​nie zatyka porów i nie powoduje infekcji. Ale po prostu zastosuj cienką warstwę. Nałożenie zbyt grubej warstwy nie pozwoli skórze oddychać. Po około dwóch dniach możesz przełączyć się na zwykły krem ​​nawilżający, taki jak: Lubriderm Aveeno Curel Eucerin Cokolwiek wybierzesz, upewnij się, że jest bezzapachowy i nie działa zawierają dodatki, takie jak barwny barwnik, który może wysuszyć się o to zatroszczysz, twój tatuaż może być tak genialny jak jeden z tych inspirujących tatuaży na raka piersi. Olej kokosowy Czy można użyć oleju kokosowego do pielęgnacji tatuażu? Polinezyjczycy od dawna używają oleju kokosowego na swoich tatuażach. Stosują go po uzdrowieniu tatuażu, aby nadać połysk. Niektóre strony internetowe twierdzą, że olej kokosowy utrzymuje skórę pod twoim tatuażem wilgotnym i chroni przed infekcją. Jednak nie ma dowodów naukowych, że to działa. Przed nałożeniem na tatuaż oleju kokosowego lub innych niesprawdzonych produktów należy skonsultować się z lekarzem. ReklamaReklama Efekty uboczne i powikłania Potencjalne skutki uboczne i powikłania Przez pierwsze kilka dni po otrzymaniu tatuażu skóra może być zaczerwieniona, swędząca i obolała. Możesz zauważyć nadmiar tuszu, wraz z krwią i płynem, wyciekający ze skóry. To normalne. Jeśli wystąpią objawy któregokolwiek z poniższych powikłań, należy skontaktować się z lekarzem: Infekcja Tatuaż, który nie jest odpowiednio leczony, może ulec zakażeniu. Zarażona skóra będzie czerwona, ciepła i bolesna. Może również wyciekać ropę. Jeśli sprzęt lub tusz, którego używał twój artysta, był skażony, możesz dostać zakażenie przenoszone przez krew, takie jak zapalenie wątroby typu B lub wirusowe zapalenie wątroby typu C, tężec lub HIV. Istnieją również doniesienia o innych infekcjach, takich jak niegruźlicze infekcje skóry wywołane przez mykobakterie, które są przenoszone przez tatuaże. Reakcja alergiczna Jeśli jesteś wrażliwy na atrament, którego używał twój artysta, możesz wywołać czerwoną, swędzącą reakcję skóry na miejscu. Czerwone, zielone, żółte i niebieskie barwniki najprawdopodobniej wywołają reakcję. Scarring Uszkodzenie igły lub oderwanie się od tatuażu może spowodować, że twoje ciało będzie wytwarzać blizny. Blizny mogą być trwałe. Ogłoszenie Opieka długoterminowa Długoterminowe porady dotyczące tatuażu Po wygojeniu się tatuażu przechodzisz do trybu konserwacji. Chociaż nie musisz specjalnie dbać o to po trzech lub czterech miesiącach, są rzeczy, które możesz zrobić, aby zapobiec degradacji atramentu. Powinieneś Utrzymać w czystości. Codziennie myć skórę delikatnym, bezzapachowym mydłem. Pozostań nawodniony. Pij dużo wody, aby Twoja skóra była nawilżona. Obserwuj, co nosisz. Używaj odzieży SPF, aby słońce nie zniosło twojego tatuażu. Unikaj szorstkich tkanin, takich jak wełna, które mogą uszkodzić sztukę. Unikaj nadmiernego przyrostu lub utraty wagi. Możesz rozciągnąć lub zniekształcić tatuaż. Dowiedz się więcej o ryzyku związanym z tatuażami i piercingami ciała. LogowanieRejestracja galeria zdjęćwzorytekstykontakt / t / Dodaj Zdjęcia czaszka zombi - ... Gość 1817 0 śmierć - tatuaże ... Gość 1471 0 śmierć kostucha ... Gość 1687 0 śmierć tatuaż na ... Gość 943 0 śmierć czaszka - ... Gość 2272 0 śmierć tatuaż na ... Gość 1326 0 Kostucha śmierć ... Gość 1739 0 kostucha i wąż - ... Gość 3236 0 śmierć tatuaż ... Gość 2488 0 szkielet Gość 1880 0 tatuaże fantasy ... Gość 1779 0 śmierć tatuaż ... Gość 4779 0 12345» Popularneczaszka (934)kwiatek (416) róża (383)twarz (371) ptak (338)3d (166) ludzie (150) drzewo (144) biomechanika (143)kobieta (139)oko (138)smok (137)tribal (132)motyl (126)inne (125)anioł (118)zegar (107)demon (105)sowa (105)wąż (103)statek (92) napis (91)wilk (90) krzyż (89)tygrys (86) Regulamin Polityka Prywatności

tatuaż po śmierci taty