Fotelik samochodowy montowany tyłem do kierunku jazdy Po zamontowaniu tyłem do kierunku jazdy fotelik znacznie zmniejsza ryzyko obrażeń ciała w przypadku kolizji czołowej. Fotelik Sirona SX2 i-Size umożliwia przewożenie dzieci w pozycji skierowanej tyłem do kierunku jazdy od momentu urodzenia do osiągnięcia przez nie 105 cm wzrostu Informacje dodatkowe. i-Size, Regulacja pozycji dziecka, Regulacja siedziska, Regulacja zagłówka, Zdejmowana tapicerka. 489, 99 zł. Gwarancja najniższej ceny. zapłać później z. sprawdź. 501,98 zł z dostawą. Produkt: Fotelik samochodowy 76-150 cm i-Size 9-36kg ISOFIX. Używany. Kategoria wagowa. 0-36 kg. Mocowanie fotelika względem kierunku jazdy. przodem do kierunku jazdy. 350, 00 zł. 400,00 zł z dostawą. Produkt: Fotelik Britax-Romer Kidfix III M 15-36 kg. dostawa czw. 23 lis. Regulacja siedziska w pozycji tyłem do kierunku jazdy zapewnia optymalną pozycję półleżącą dla najmniejszych dzieci. Rama antyrotacyjna - Dzięki konstrukcji z zastosowaniem ramy antyrotacyjnej, która ściśle przylega do kanapy samochodu, siedzisko fotelika w ustawieniu tyłem do kierunku jazdy jest od kanapy odsunięte, w rezultacie kochane mamy, przymierzam się do kupna fotelika i myślę nad tym montowanym tyłem, wiem że są mało popularne ale jeśli macie podzielcie się info:) na temat 1 firmy, ceny 2 łatwości jawaban tebak gambar level 15 no 1 sampai 20. Niektórzy sobie myślą, że RWF to jakaś nowa choroba, wiecie coś jak ADHD. A jednak nie. Ani to nie choroba, ani moda, raczej sposób myślenia. W końcu jakiś sensowny. W RWF (Rear Way Facing) chodzi o to, żeby przewozić dzieci dłużej tyłem do kierunku jazdy. Dłużej, czyli nie pół roku, nie 9 miesięcy i nie rok, a na przykład 4-5 lat. W umysłach wielu rodziców jest taka myśl, że pierwszy fotelik to „nosidełko”, a potem to dziecko musi jeździć przodem bo więcej widzi. Czasem mam ochotę upchnąć takiego rodzica do fotelika przodem, a potem tyłem i niech sobie sprawdzi organoleptycznie niestety wracamy do tego, że „my rodzice doskonale wiemy, co nasze dziecko chce, nawet jeżeli ono mówi tylko >>agugu<<„. Wydaje nam się, że skoro płacze to znaczy, że chce jechać przodem. „Wydaje się” oczywiście jest słowem kluczem. Nie oszukujmy się, że większość czynności, jakie wykonujemy przy naszych dzieciach to sprawy dla nas nowe i uczymy się na własnych błędach, jednak są takie kwestie, gdzie warto posłuchać tych co się znają, a nie kombinować i na własnym dziecku testować niebezpieczne rozwiązania. Co daje wożenie tyłem? Największą zaletą wożenia tyłem jest minimalizacja sił jakie działają na poszczególne części ciała dziecka, głównie głowę i szyję. Nie każdy wie, ale głowa dziecka to aż 25% masy ciała, podczas gdy głowa dorosłego to jedynie 6%.Rodzice strasznie chcą, żeby ich dzieci szybko dorastały, więc robią takie głupie rzeczy jak podpieranie poduszkami, żeby dziecko siadało (bo przecież dziecko Jolki spod piątki już siada). A nawet jak to dziecko już samo usiądzie nie oznacza, że jego układ kostny i mięśniowy są w pełni rozwinięte. Tak na chłopski rozum – dziecko jak siada chwieje się, to teraz to chwiejące dziecko posadźmy przodem do kierunku jazdy i zahamujmy na światłach. Pasy zatrzymają dziecko (o ile są dobrze zapięte, bo jak nie to mamy dziecko rozpłaszczone na przednim fotelu), ale głowa leci do przodu bezwładnie. Przecież nawet my dorośli nie umiemy zapanować nad głową w momencie zderzenia, a co dopiero taki maluch? Tak więc głowa leci, kręgi szyjne ulegają rozciąganiu. Najgorsze co może się stać, to dekapitacja (brzydko mówiąc urwanie głowy).Przeczytajcie sobie ten artykuł, jak nie wierzycie. W przypadku fotelików tyłem dziecko wtapia się plecami w fotelik i siła rozkłada się nie na kilku kręgach szyjnych (jak w przypadku foteli przodem), a na całej powierzchni pleców. Jak kto tego nie widzi oczami wyobraźni to załączam prostą ilustrację oraz filmy. Wiecie, to jest ciężka robota codziennie komuś tłumaczyć dlaczego tyłem jest lepiej. Większość szybko kuma, ale jest sporo osób, które mają swoje teorie, choć tak naprawdę nie są swoje, bo są to standardowe stereotypy związane z fotelami RWF. Foteliki tyłem budzą sporo kontrowersji. Na przykład co się dzieje jeżeli zderzenie jest w tył samochodu, a nie przód? Otóż zderzenia tylne dzieją się ze sporo mniejszą prędkością niż jednak porównać konstrukcję fotelików przodem i tyłem, to te przodem, które są na isofix mają nogę lub pas top tether – służą one zminimalizowaniu wychylenia fotelika do przodu. Foteliki tyłem w większości mają ramę antyrotacyjną lub pasy kotwiczące, które działają identycznie – jak ktoś nam wjedzie w dupę, to wychylenie fotelika jest mniejsze, bo to go zatrzymuje (czytaj – dziecko nie wpadnie nam z fotelem do bagażnika). MIT – dziecko przodem widzi więcej. Przodem widzi fotel przed nim (no super ciekawa sprawa), boczną szybę i pewien must have dla każdego dziecka – kierownicę. Szacun dla tych rodziców, co są w stanie wytrzymać trajkotanie pociechy, która wyrzuca z ust 100 słów na minutę i podczas półgodzinnej jazdy 50 razy woła „mama tit tit”. Generalnie dziecko chce kierownicę, wycieraczki, światełka – ono to chce i musi to mieć, bo to jest takie suuuuuuper!A co widzi tyłem? Tą samą boczną szybę, co w przypadku jazdy przodem oraz tylną szybę, a za nią drzewa, budynki, niebo, a jak podrośnie to samochody itp. I co jest ciekawsze? MIT – dziecko w foteliku tyłem nie ma co zrobić z nogami albo nogi mu – po prostu je układa jak mu wygodnie – opiera na oparciu, siedzi po turecku itp. Można sobie zrobić prosty eksperyment – siadamy po turecku razem z dzieckiem na ziemi i siedzimy tak 15 minut. Ja po tym czasie ledwo wstaję, a mój syn może siedzieć i siedzieć… Nie traktujmy dzieci jak małych dorosłych, bo są od nas o wiele bardziej zaprezentuję syna w kilku odsłonach. Wiek prawie 6 lat i niecałe 115 cm wzrostu 🙂 MIT – Moje dziecko nie chce jeździć tyłem. No to jest hit! Zazdroszczę każdemu rodzicowi, który potrafi się telepatycznie połączyć ze swoją pociechą i doskonale wie, co dziecko chce! Naprawdę!Ostatnio mój syn jęczał w samochodzie, bo mu było niewygodnie w foteliku (jechał nie w swoim). Całą drogę pytałam go o co mu chodzi, aż w końcu wyznał, że TEN fotelik nie jest czerwony. Kurwa no! Serio? Skoro ja nie mogłam przez 20 minut wydusić z sześciolatka w czym leży problem, to skąd rodzic wie czemu 7mio miesięczne dziecko jęczy?Nie bawmy się we wróżki czy innych telepatów, tylko pomyślmy: dziecko jeździ w foteliku 0-13 w pozycji półleżącej, w której niewiele widzi. Zmieniamy mu fotelik na szerszy, większy, wyższy, nagle przed dzieckiem otwiera się cały świat doznań wzrokowych (a to za sprawą niezastąpionej tylnej szyby) i nagle cisza w aucie. Magia? Nie sądzę!Niestety oczywiście są dzieci odporne na bodźce, które urodziły się po to, żeby płakać i z takimi nic nie zrobimy. Musimy poczekać aż podrosną i wtedy ich fochy i foszki dostaną swoje nazewnictwo. Nie wiem jak inni rodzice, ale ja zdecydowanie wolę wiedzieć, że dziecko płacze „bo nie dostało zabawki”, niż „bo tak”. MIT – RWF są drogie. Tak i nie. Z jednej strony najdroższy fotel RWF na rynku kosztuje 2700 zł, z drugiej jednak najbardziej topowe foteliki przodem za jakieś osiemset peelenów są dokładnie w tej samej cenie co najtańszy sensowny RWF. A na koniec taka rada odemnie – jak wchodzicie do sklepu, a człowiek-sprzedawca poleca wam super duper fotelik z „atestami” – wiejcie. Jak na pytanie o RWF mówi „nie mamy takiego modelu” – wiejcie. Jak mówi „RWF to taka głupia moda, proszę tu jest fotelik miękki, wygodny i ma funkcję spania” – wiejcie. Jak mówi „najpierw trzeba kupić, potem zamontujemy w aucie” – wiejcie, ale najpierw przywalcie cegłówką. Zobacz pełną wersję : [Transit 1991-1994] Fotele tyłem do kierunku jazdy czy można? Witam, mam transita i chcę przerobić tylne kanapy. pierwszy rząd miałby być tyłem do kierunku jazdy, ale nie wiem czy wtedy mogą w nich siedzieć ludzie podczas jazdy. Szukałem na wielu forach i nie ma nigdzie jasnej odpowiedzi. Fotele będą miały pasy i będą przymocowane do podłogi. Jest jakiś diagnosta który zna się na tym i powie mi czy to możliwe? czy jednak nie przejdzie przeglądu? Dodam że transit jest 9 osobowy i chce żeby zachował taką ilość miejsc. ziemek5631-03-2014, 21:40Jedyne tyłem do kierunku jazdy jakie znam to rząd drugi i tylko 2 "lewe". "Prawy" drugi był do przodu. Dla pewności zapytaj na stacji diagnostycznej OKRĘGOWEJ. Tylko taka ma prawo wypowiadać się w sprawach istotnych dla konstrukcji pojazdu i jego homologacji. Pytałem. W modelu Euroline drugi rząd siedzeń to siedzenia pilota i można je obrócić odwrotnie do kierunku jazdy. I jazda w takiej konfiguracji jest dopuszczalna przepisami. Ja w swoim zamiast tych siedzeń mam drugą kanapę, samochód ma w dowodzie wbite że jest 8 osobowy (normalnie Euroline jest 7 osobowy lub mniej). Odwróciłem ją tyłem do kierunku jazdy i tak jeżdżę. Zapytałem policjanta z WRD czy jest to dopuszczalne. Powiedział że jeżeli kanapa ma oryginalne mocowania i fabryczne pasy, to nie ma przeszkód w odwróceniu siedzeń, ponieważ wiele samochodów i autobusów fabrycznie jest tak skonfigurowanych. Czy przejdzie przegląd? Pewnie zależy od diagnosty. Auta zarejestrowane po zmianie przepisów dotyczących homologacji nie mogą posiadać foteli do jazdy tyłem. (nie są homologowane na taką okoliczność) Nie pytaj tylko sprawdź jak jest auto homologowane i będziesz oświecony. Zmiana homologacji w obecnej chwili to ogromne koszty. ( prawie nie możliwa) Tyle że (mogę się jednak mylić): 1. Jeżeli auto posiadało homologację na moment wyprodukowania, to nikt jej chyba nie cofnął (dotyczy to np. ABS, świateł przeciwmgielnych itp. które dziś są obowiązkowe a kiedyś nie). 2. Jeżeli zostało dopuszczone do ruchu i konstrukcyjnie (fabrycznie) jest przystosowane do obracania foteli, to na czas jazdy raczej nie będzie takiego obostrzenia że ich obracać nie wolno. 3. Wydaje mi się, że model Forda Euroline , jak i VW Caravelle i pewnie parę innych, są nadal produkowane i że nadal mają obracane fotele. Czy w dopuszczeniu do ruchu jest obostrzenie że w czasie jazdy nie mogą być odwrócone? Co do przeróbki Transita na 9 osób, to trudno mi wyrokować, gdyż wersji z odwróconymi fotelami nigdy chyba nie było. Obracane fotele tyko na postoju (brak możliwości zapięcia pasów) i nie fantazjuj tylko jedź do stacji okręgowej tam otrzymasz rzeczową odpowiedź czy twoje auto może być wyposażone w fotele do jazdy tyłem, a jak może to co należy zrobić by je zamontować. O zwiększeniu ilości osób lub ładowności zapomnij. MIREKTERAZPOLSKA01-04-2014, 19:38Obracane fotele tyko na postoju (brak możliwości zapięcia pasów) i nie fantazjuj tylko jedź do stacji okręgowej tam otrzymasz rzeczową odpowiedź czy twoje auto może być wyposażone w fotele do jazdy tyłem, a jak może to co należy zrobić by je zamontować. O zwiększeniu ilości osób lub ładowności zapomnij. Masz rację co do jazdy samochodem z odwróconymi fotelami. Co do zmiany ilości miejsc-tutaj się mylisz, jestem świeżo po założeniu do transita drugiego rzędu foteli. Warunek podstawowy to muszą być przykręcone na fabryczne miejsca-ja takie posiadam, druga sprawa to pasy- za 800 zł kupiłem fotel z pasami i ścianką grodziową. Cały koszt mojej fantazji to 2700zł-wymieniłem drzwi boczne lewe i prawe-dla szyb A co z ładownością, zmieniając ilość miejsc zmieniasz ładowność. wszystko jest dobrze do puki nie ma jakiegoś kuku lub kontroli ITD. Potem tylko lament i ..... Po VIN fifiguruje X miejsc a tu jest X+ n i jest kicha. ITD prosi o wpis do homologacji a tu nie ma. To jest tak jak z niepłaceniem akcyzy od sam ciężarowo-osobowych. Wydział rejestruje a celnicy wyłuskują takie pojazdy i walą akcyzę z odsetkami. Nie życzę Ci kontrolli niemieckich krokodyli bo za karę kupił byś auto. MIREKTERAZPOLSKA02-04-2014, 09:23Mam opinie rzeczoznawcy i zmiany potwierdzone przez okręgową stację kontroli. Nie jest to mój pierwszy transit tak przerobiony. Masz dobrą wiedzę tylko nie dokładną. Nie będę się kopał z koniem,, życie pokaże kto miał rację. W Polsce możesz jeździć taczką zarejestrowaną jak bolid F1, choć pomału i to się zmienia. wojtekjanus02-04-2014, 16:28Odwrócenie fotela o 180 stopni spowoduje, że mocowania w podłodze nie będą się zgadzać z łapami siedzenia. Mocowania to nie są otwory wywiercone w blasze podłogi jak komu wygodnie, ale są to specjalne wzmocnienia skojarzone z podłużnicami i poprzecznicami. Drugi problem to taki, że pasy owszem - są mocowane do siedzenia, ale nie zewnętrzne - te są mocowane do słupka tylnego drzwi przesuwnych i do wzmocnienia w podłodze z drugiej strony. Tak więc cała przeróbka wymagałaby sporych prac spawalniczych u dobrego, kumatego spawacza (aby jazda była choć w założeniu bezpieczna) oraz przeniesienia mocowania pasów - ale i tak od strony formalnej byłoby to niezgodne z przepisami. To jest po prostu... szukanie kłopotów. Moim zdaniem przytomny rzeczoznawca oraz diagnosta na SKP powinien odmówić dopuszczenia do ruchu takiego busa. Ale życie pokazuje, że bywa różnie... MIREKTERAZPOLSKA02-04-2014, 17:20Nie będę się kopał z koniem,, życie pokaże kto miał rację. W Polsce możesz jeździć taczką zarejestrowaną jak bolid F1, choć pomału i to się zmienia. Bk:027: O zwiększeniu ilości osób lub ładowności zapomnij. Witam. Zarówno ilość miejsc jak i ładowność bez problemu można zmienić. Rzeczą nietykalną jest DMC pojazdu. Oczywiście zmiany muszą być wykonane tak, aby uprawniony rzeczoznawca samochodowy mógł w zgodzie z przepisami wyrazić opinię pozwalającą dokonać zmiany we wpisach w dowodzie rejestracyjnym. A co z ładownością, zmieniając ilość miejsc zmieniasz ładowność. Ładowność jest różnicą DMC i masy własnej pojazdu. Ładowność więc zmienia się jedynie w zakresie tego jaką masę dołożymy do pojazdu (np. fotele z mocowaniami które nie ważą dużo). Zwiększenie o kilka miejsc nie oznacza zmniejszenia ładowności pojazdu o jakąś średnią masę osób. W praktyce ITD waży pojazd i patrzy czy DMC nie jest przekroczone. Jeżeli pojazd miał dopuszczenie do ruchu np. z odwróconymi fotelami i bez pasów to tak mogą być osoby przewożone (pomijam bezpieczeństwo). Miałem kampera gdzie tylko z przodu były dwa pasy a rejestracja była na 6 osób. Układ w środku był taki, że dwie osoby musiały jechać tyłem bez pasów. Podczas kontroli Policja zawsze życzyła udanego wypoczynku. Pozdrawiam Witam. Zarówno ilość miejsc jak i ładowność bez problemu można zmienić. Rzeczą nietykalną jest DMC pojazdu. Oczywiście zmiany muszą być wykonane tak, aby uprawniony rzeczoznawca samochodowy mógł w zgodzie z przepisami wyrazić opinię pozwalającą dokonać zmiany we wpisach w dowodzie rejestracyjnym. Ładowność jest różnicą DMC i masy własnej pojazdu. Ładowność więc zmienia się jedynie w zakresie tego jaką masę dołożymy do pojazdu (np. fotele z mocowaniami które nie ważą dużo). Zwiększenie o kilka miejsc nie oznacza zmniejszenia ładowności pojazdu o jakąś średnią masę osób. W praktyce ITD waży pojazd i patrzy czy DMC nie jest przekroczone. Jeżeli pojazd miał dopuszczenie do ruchu np. z odwróconymi fotelami i bez pasów to tak mogą być osoby przewożone (pomijam bezpieczeństwo). Miałem kampera gdzie tylko z przodu były dwa pasy a rejestracja była na 6 osób. Układ w środku był taki, że dwie osoby musiały jechać tyłem bez pasów. Podczas kontroli Policja zawsze życzyła udanego wypoczynku. Pozdrawiam I tak też uczyniono na STK. DMC zostało bez zmian, a ładowność się zmniejszyła. Cały czas pozostaje pytanie, co z wersjami które mają w standardzie możliwość obracania foteli i pasy mają mocowane do foteli. Z tego wnioskuję, że tego Mercedesa w Polce do ruchu nie dopuszczą? Fotele do jazdy są obracane, zobacz na pasy. Auta zarejestrowane po zmianie przepisów dotyczących homologacji nie mogą posiadać foteli do jazdy tyłem. (nie są homologowane na taką okoliczność) Nie pytaj tylko sprawdź jak jest auto homologowane i będziesz oświecony. Zmiana homologacji w obecnej chwili to ogromne koszty. ( prawie nie możliwa) No właśnie. Zobacz na pasy, można je zapiąć niezależnie w którym kierunku jest odwrócony fotel, bo są integralną częścią fotela a nie karoserii. A z poprzedniego cytowanego powyżej wywodu wynika, że auta nie mogą posiadać foteli do jazdy tyłem. Więc jaka jest prawda? A nie przypuszczam żeby homologacja w tym zakresie w Polsce była inna niż np. Niemczech. Popatrz na fotel przy drzwiach, jak nie widzisz różnicy to nic nie poradzę. Uparty widzi to co chce. Gdybym mógł prosić o bardziej precyzyjne odpowiedzi. Foteli przy drzwiach są 4. Rozumiem że kierowca i pasażer na przednim fotelu raczej średnio mogą jechać plecami do przodu. Ale fotele na zdjęciu z ciemnobrązową tapicerką w drugim rzędzie są odwrócone. To jest niezgodne z przepisami/homologacją? * Imię: Olek Zarejestrowany: 02-05-2013 Skąd: Bytom Model: Transit Silnik: 2000 Rocznik: 2005 Postów: 24 Odp: Fotele tyłem do kierunku jazdy czy można? Gdybym mógł prosić o bardziej precyzyjne odpowiedzi Witam. Przepisy dotyczące homologacji zmieniają się co jakiś czas. Nie oznacza to, że pojazd który uzyskał homologację i został dopuszczony do ruchu, nagle po zmianie przepisów nie jest dopuszczony. Tak samo jest z siedzeniami do jazdy tyłem (nie tylko w busach, vanach ale tez w dużych autobusach). Jeżeli był dopuszczony to nadal można tak jeździć. Jeśli pojazd ma możliwość obracania foteli ale nie ma dopuszczenia do jazdy z odwróconymi fotelami wtedy bezwzględnie taką informację producent musi umieścić w instrukcji obsługi. Nie wiem dokładnie jakie teraz są przepisy homologacyjne dotyczące nowych pojazdów, wiem natomiast, że kiedyś bez problemu można było jeździć z odwróconymi fotelami. Warunek był taki, że pasy musiały być zintegrowane z fotelem (albo biodrowe albo wielopunktowe nie montowane do karoserii tylko bezpośrednio do obracanego fotela lub kanapy), lub pojazd nie był wyposażony w pasy bezpieczeństwa i na stałe miał kanapy montowane w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy (kampery, niektóre siedzenia w autobusach). Pozdrawiam wojtekjanus11-04-2014, 08:53Panowie, w wątku od początku chodziło o coś zupełnie innego, mianowicie: czy samemu można odwrócić i zamocować na stałe całą środkową trzyosobową kanapę - tyłem do kierunku jazdy, i czy tak samodzielnie przerobiony pojazd przejdzie przegląd oraz czy tak przerobionym autem można wozić ludzi. Witam, mam transita i chcę przerobić tylne kanapy. pierwszy rząd miałby być tyłem do kierunku jazdy, ale nie wiem czy wtedy mogą w nich siedzieć ludzie podczas jazdy. Szukałem na wielu forach i nie ma nigdzie jasnej odpowiedzi. Fotele będą miały pasy i będą przymocowane do podłogi. Jest jakiś diagnosta który zna się na tym i powie mi czy to możliwe? czy jednak nie przejdzie przeglądu? Dodam że transit jest 9 osobowy i chce żeby zachował taką ilość miejsc. Uważam, że nie powinien przejść przeglądu, bo taka samoróbka nie spełnia wymogów z wielu względów: i formalnych i rzeczywistego bezpieczeństwa ( wytrzymałość mocowań - samej kanapy oraz pasów bezpieczeństwa). Odpowiedzi są rożne i chyba najlepiej będzie jak pojadę samochodem na stację i tam dogadam się z diagnostą czy jest to możliwe i jakby miało to wyglądać. I przeróbki nie robiłbym na własną rękę tylko zgodnie z przepisami żeby potem nie było problemów i żeby było bezpiecznie! Dzięki wszystkim za pomoc! :) Witam, ciekaw jestem jakie ustalenia Dokonałeś na Stacji ten sam temat. Z punktu widzenia przepisów prawa wygląda to tak: Rozporządzenie Ministra w sprawie warunków technicznych pojazdów(Dziennik Ustaw 22 sierpnia 2013, poz 951) podaje, że "siedzenia nie mogą być skierowane bokiem do kierunku jazdy". Nie wspomina się nic o siedzeniach skierowanych tyłem. A więc można tyłem? Wygląda na to, że można. To nie wszystko. W rozdziale drugim "Wyposażenie" punkt 7 podaje się, że pojazdy wyposaża się w punkty kotwiczenia pasów bezpieczeństwa na siedzeniach przednich i na siedzeniach innych niż przednie ale skierowanych do przodu. Ani słowa o tym, że punkty kotwiczenia mogłyby być zastosowane dla siedzeń drugiego czy trzeciego rzędu w sytuacji gdy są tyłem do kierunku jazdy. Natomiast punkt 8 mówi, że pasy bezpieczeństwa stosuje się na siedzeniach wyposażonych w punkty kotwiczenia. Wychodzi na to, że siedzenia odwrócone tyłem do kierunku jazdy są legalne i nie trzeba ich wyposażać ani w punkty kotwiczenia pasów ani tym bardziej w pasy. Teraz dopiero można zrozumieć dlaczego kamperowcy mogą przewozić osoby na siedzeniach skierowanych tyłem do kierunku jazdy i te siedzenia nie są w ogóle wyposażone w pasy. Jest to legalne, jeszcze żadna kontrola policji nie zakwestionowała braku pasów ani takiego ustawienia foteli w kamperach. W Twoim przypadku sądzę, że powinno się udać obrócić kanapę do tyłu jednakże pod warunkiem, że zastosujesz mocowanie do punktów fabrycznych. Wiercenie nowych dziur w podłodze stanowi bowiem zmianę konstrukcyjną pojazdu i nie każdy diagnosta na to pójdzie. Pozdrawiam, C. wojtekjanus12-05-2014, 07:51Wychodzi na to, że siedzenia odwrócone tyłem do kierunku jazdy są legalne i nie trzeba ich wyposażać ani w punkty kotwiczenia pasów ani tym bardziej w pasy. Są legalne w tym sensie, że może je tak zabudować producent samochodu i następnie taki pojazd homologować. Samodzielne, amatorskie mocowanie kanapy lub siedzeń może skutkować (choć przyznaję - nie musi) wyrwaniem ich z mocowań podczas zderzenia, a wtedy jest niedobrze - bo lecą na siedzenia kierowcy i pasażera obok. Jak już pisałem, fabryczne wzmocnienia w podłodze pod śruby siedzeń są tak zaprojektowane, że konstrukcyjnie są zespolone z poprzecznicami i podłużnicami pod podłogą. Nie ma szans na ich wyrwanie w żaden sposób. Być może, że doświadczony spawacz da sobie z tym radę, ale być może że... nie. Ja bym na miejscu diagnosty nie zgodził się na dopuszczenie takiego samochodu do ruchu i skierował go na badanie do Instytutu Transportu Drogowego. A to kosztuje... Także sam - jako właściciel - nie chciałbym jeździć np z rodziną takim autem. W Twoim przypadku sądzę, że powinno się udać obrócić kanapę do tyłu jednakże pod warunkiem, że zastosujesz mocowanie do punktów fabrycznych. Nie da się, bo miejsca mocowań nie są regularnie rozmieszczone np na planie prostokąta. Więc z kolei trzeba by przerabiać konstrukcję rurową kanapy. Nie wiadomo co gorsze... Zdaje się, że kolega właśnie tak chciałby rozwiązać problem czyli przymocować odwróconą kanapę do punktów fabrycznych. Otwory fabryczne nie pasują pod odwrócone "podwozie" kanapy więc jest oczywiste, że trzeba zmienić układ rur pod kanapą. A co to za problem? Należy użyć takich samych profili zamkniętych i pospawać. Czym to się różni od spawania w fabryce? Moim zdaniem niczym. Zgodnie z wyżej wymienionym przeze mnie rozporządzeniem siedzenia mają być przymocowane tak aby uniemożliwić ich niezamierzone przesuwanie. I tylko tyle. Problem jest tylko z diagnostami, którzy przepisów nie znają i dla świętego spokoju utrącają wiele pomysłów, które tak naprawdę mieszczą się i w granicach prawa i w granicach zdrowego rozsądku. wojtekjanus13-05-2014, 08:24Należy użyć takich samych profili zamkniętych i pospawać. Hm... Należy zmienić układ rur - powiadasz? Czyli łatwizna? Bo u mnie ten układ rur w środkowych rzędzie wygląda tak (całość waży 105 kg): ( A gdzie przyczepisz zewnętrzne mocowania pasów? Też coś pospawasz? Przypomina mi to przypadek człowieka, który założył sobie odsadzone koła na dystansach, zrobione - jak zapewniał - przez bardzo dobrego tokarza. Tylko okazało się, że fabryczne szpilki mocujące koło są walcowane i mają bardzo wysoką klasę wytrzymałości a te wytoczone z pręta i nagwintowane przez dobrego tokarza... nie wytrzymały. Koło potoczyło się w krzaki... Nie jestem przeciwnikiem samodzielnego przerabiania samochodu, ale nie w zakresie odpowiadającym bezpośrednio za bezpieczeństwo. Ja się tylko zastanawiam czy pod gumą na podłodze nie ma przypadkiem gotowych mocowań na inne układy. W większości samochodów jakie widziałem buda byłą uniwersalna tylko nie całkiem doposarzana. Może to będzie rozwiązaniem? O dopuszczeniu do ruchu przez diagnostę już chyba nie ma co marzyć bo jednostkowe dopuszczenie do ruchu raczej już nie istnieje. Firmy zajmujące się homologacją też nic nie wiedzą i nie chcą się dowiedzieć, urzędy komunikacji jak zawsze wiedzą mniej od petentów... Ja myślę że cała gra nie warta świeczki jest, chyba że uda się gotowy fotel ustawić tyłem do przodu w fabryczne miejsca. A pomysł kolegi ze spawaniem rurek to jakiś chory jest ;) Już nie chodzi o bezpieczeństwo samo w sobie ale byle wypadek i idzie się do paki na lata, chodźby ta konstrukcja nowa była odlewem z tytanowej stali. wojtekjanus13-05-2014, 19:41Tak popatrzyłem na te zdjęcie mojego fotela i tknięty przeczuciem poszedłem do samochodu sprawdzić rozstaw zaczepów mocujących w podłodze. No i okazuje się, że jest dokładnie symetryczny w rzucie podłogi, wszystkie cztery są identyczne i że mogę wczepić kanapę... tyłem do kierunku jazdy. Pytanie tylko po co? Hm... ( Zajechałem dzisiaj do OSK w Poznaniu przy ul. Wiśniowej 13 i złożyłem zapytanie czy w samochodzie 9 osobowym można odwrócić tyłem do kierunku jazdy kanapę drugiego rzędu oryginalną lub nieoryginalną, wyprodukowaną przez innego producenta jeśli zamontuje się ją do punktów fabrycznych i wyposaży we własne pasy bezpieczeństwa. Diagnosta odpowiedział, że przepisy nie zabraniają ale postanowił skontaktować się jeszcze z WK. Odpowiedź będzie w przyszłym tygodniu. Powiadomię Was jaki będzie efekt. Wojtek, jest wielu ludzi, którzy podróżują z tak ustawionymi siedzeniami to po to aby wykorzystać przestrzeń w samochodzie. Wielu kierowców nie stać na drogiego Multka ale chcieliby osiągnąć ten sam cel. W kraju jest kilku wytwórców siedzeń samochodowych, spróbuj wejść na stronę INTAP spod Łodzi. Myślę, że gdyby takie właśnie siedzenia przykręcić tyłem do kierunku jazdy ale do fabrycznych punktów mocowania to powinno to być zupełnie bezpieczne. Byłem w okręgowej stacji diagnostycznej i gościu powiedział ze jeszcze istnieją takie stacje które podbiją dowód bezproblemowo tylko wystarczy poszukać. Sam facet nie wypowiedział się na temat przeróbki bo musiałby dokładnie zobaczyć o co chodzi i jak wyglądałaby taka przeróbka. Jutro w końcu zabiorę się za rozmontowanie środka i dokładne oględziny co jak wygląda i czy w ogóle są jakieś szanse na przeróbki czy wszystko ma zostać po staremu. Na ten moment wiem że jedna z kanap jest przymocowana 8 śrubami do podłogi, które są rozłożone symetrycznie w kształt prostokąta i ponakręcanych jest na nie milion nakrętek! Candino Ciekawi mnie czego dowiedziałeś się w Swojej stacji pojazdów, ja przegląd robić będe gdzieś za około 2 tygodnie, najpier trzeba zrobić wszystko inne:) Fotele do jazdy są obracane, zobacz na pasy. W moim Euroline są obracane ale blokuja sie tylko w pozycji "do przodu". Tyłem to sobie mozna przy stoliku posiedzieć żeby wygodniej spożywac było ;-). wojtekjanus18-06-2014, 08:42Dla miłośników obracanych foteli: na brytyjskim e-bayu można nabyć certyfikowaną podstawę do dwuosobowej przedniej kanapy Transita Mk6/7, dzięki której można tę kanapę obracać o 180 st. Podstawa nadaje się do Transitów z kierownicą po dowolnej stronie. Dla fachowców odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Jeżeli masz wybór przodem czy tyłem do kierunku jazdy, zawsze powinno się wybierać tyłem do kierunku jazdy! Zakładamy oczywiście przypadek, że nie ma technicznych przeciwskazań ze strony typu fotela, sposobu montażu czy przystosowania auta do takiego przewozu. Przykład Szwecji, gdzie dzieci do 4 lat zwyczajowo dziecko w foteliku przewozi się tyłem do kierunku jazdy, jest namacalnym przykładem znacznie mniejszej urazowości i śmiertelności wśród przewożonych pociech niż np. w Niemczech, gdzie są inne przyzwyczajenia. Zanim wytłumaczymy, dlaczego przewożenie tyłem do kierunku jazdy jest zdecydowanie lepsze i bezpieczniejsze poniżej prezentujemy wykres przestawiający porównanie śmiertelność małych pasażerów w Szwecji i Niemczech. Rysunek 1 Jak widać na wykresie ( rys 1 ) w pierwszej grupie ( infants ) od urodzenia do pierwszego roku życia, zgodnie z wymogami prawnymi w obydwu krajach dzieci przewożone są tyłem do kierunku jazdy. Śmiertelność tych dzieci w wyniku fatalnego zderzenia drogowego jest praktycznie na podobnym poziomie. W drugiej grupie tj. w przedziale od roku do dwóch lat zgodnie z obowiązującymi przepisami w 2013 i zgodnie z dyrektywą ECE R 44 istniała możliwość przewożenia dzieci przodem do kierunku jazdy. W Szwecji praktycznie od 1988 była i jest silnie rozwinięta i upowszechniana koncepcja przewożenia dzieci tyłem do kierunku jazdy. Rodzice więc praktycznie nie zmieniają tam pozycji na jazdę przodem względem kierunku jazdy. W Niemczech natomiast, gdzie nie było tej tradycji, a rodzice stosowali się wyłącznie do obozujących przepisów, roczne dzieci przesadzane są masowo na jazdę przodem do kierunku jazdy. Wykres jednoznacznie pokazuje, jak w tym okresie w Niemczech statyka śmiertelności niekorzystnie znacząco wzrastała! W kolejny latach, gdzie ciało dzieci jest już nieco „silniejsze” przy trendzie dzieci podróżujących w większości przodem do kierunku jazdy w Niemczech, do śmiertelności dzieci podróżujących tyłem do kierunku jazdy w Szwecji jest dalej zdecydowanie niekorzystne dla niemieckich małych pasażerów. W dalszej części tego artykułu wyjaśnimy, dlaczego jazda tyłem do kierunku jazdy jest zdecydowanie bezpieczniejsza dla Państwa dziecka. Fotelik samochodowy przodem czy tyłem - przepisy Biorąc po uwagę statystyki powypadkowe, przykłady płynące ze Szwecji, badania naukowców i lekarzy, skłoniły europejskich urzędników do wprowadzenie nowej dyrektywy ECR R 129, która wymusza na producentach dziecięcych fotelików samochodowych budowę fotelików pozwalających wyłącznie przewozić dzieci tyłem do kierunku jazdy, aż do 15 miesiąca życia dziecka. Aby nie doprowadzić do swoistego chaosu z przewożeniem małych dzieci ustawodawca zdecydował się dalej dopuszczać do sprzedaży foteliki, które wcześniej uzyskały homologację w ramach starej dyrektywy ECE R 44/04. Dla przypomnienia ta homologacja zobowiązywała producentów do produkowania i oferowania klientom fotelików z atestacją jazdy tyłem tylko do 13 kg czyli do około 12 miesięcy. Dziecko w foteliku przodem to większe ryzyko urazów ciała Co jest powodem, że jazda przodem do kierunku jazdy jest bardziej niebezpieczna dla małego dziecka? Aby odpowiedzieć poprawnie na to pytanie, musimy spojrzeć ponownie na statystki powypadkowe oraz odświeżyć sobie fakty z budowy anatomicznej małego dziecka. Analizując europejski czy amerykański rynek samochodowy np. dane z departamentu krajowej administracji ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego wskazują zderzenia czołowe w liczbie ok. 60 %. ( rys nr 2 ) jako największa procentową ilość zdarzeń drogowych. Rysunek 2 Zderzenia te przynoszą największe przeciążenia, a pojawiające się siły zmuszają nas do niekontrolowanego przemieszczania się w kierunku miejsca uderzenia. W wyniki działania tych potężnych sił ciało dziecka, a szczególnie głowa rzucana jest brutalnie do przodu. Mięśnie szyi dziecka oraz odcinek szyjny kręgosłupa muszą wykonać potężną pracę stabilizującą aby przeciwdziałać tym niewyobrażalnie dużym siłom. Należy pamiętać, że ciało małego dziecka nie jest tak dobrze przystosowane do radzenia sobie z przeciążeniami jak ciało osoby dorosłej. Po pierwsze głowa u dziecka zajmuje ok. 25 % masy ciała, a u osoby dorosłej obejmuje wartości 6% masy ciała. Te dysproporcje powodują, że proporcjonalnie malec ma większe kłopoty z utrzymaniem głowy, a co dopiero z pokonaniem dodatkowych sił bezwładności. Rysunek 3 Ponadto kręgi szyjne malucha połączone są ze sobą tkanką chrzęstną, a nie jak u osoby dorosłej skostniałą kością. Wraz z rozwojem dziecka połącznia te nazywane chrząstkozrostami powoli podlegają procesowi zamykania. Według badań opublikowanych w Association for Advancement of Automotive Medicine dopiero w wieku 2 lat następuje 50% prawdopodobieństwo pierwotnego zamknięcia kręgów C3, a w wieku 3 lat wtórnego zamknięcia. Odkrycia te jednoznacznie pokazują, że żadna z omawianych przestrzeni chrzęstnych w odcinkach szyjnych kręgosłupa nie ukończyła procesy skostnienia przed ukończeniem drugiego roku życia dziecka. Dodatkowo niedojrzały kręgosłup małego pasażera jest odpowiedzialny za podtrzymywanie znacznie większej masy ciała niż u dorosłego ( rys nr 3 ). Bez tomografii komputerowej praktycznie nie ma prostej sposobności określenia, na jakim etapie skostnienia jest aktualnie kręgosłup dziecka. Biorąc wszystkie fakty pod rozwagę, aby skutecznie przeciwdziałać urazom kręgosłupa, należy przewozić małe dziecko tyłem do kierunku jazdy. W tym przypadku przy zderzeniu czołowym ciało dziecka, a szczególnie głowa znajdzie oparcie w skorupie fotela. Dzisiaj już nie tylko opinia czy preferencje rodziców, ale wiedza oparta na faktach naukowych jednoznacznie wskazują, że co najmniej do ukończenia dwóch lat mali pasażerowie powinni bezwzględnie podróżować tyłem do kierunku jazdy. Dane statyczne ze wspominanej Szwecji dokumentujące bardzo niski wskaźnik obrażeń i zgonów z udziałem dzieci podróżujących tyłem do kierunku jazdy jednoznacznie podpowiada, aby taką formę przewozu dzieci utrzymać nawet do czwartego roku życia. Fotelik samochodowy przodem czy tyłem – najczęstsze dylematy Pojawia się fundamentalne pytanie, dlaczego rodzice tak chętnie przechodzą do jazdy przodem? Wielu opiekunów wskazuje fakt podejrzewania dyskomfortu dla dziecka czy nawet pewnych ograniczeń w zakresie komunikacji z dzieckiem. Poniżej kilka komentarzy specjalistów na tematy najczęściej zgłaszanych zastrzeżeń. Gdzie w samochodzie mogę zmontować fotelik samochodowy tyłem do kierunku jazdy ? Praktycznie wszystkie miejsca w samochodzie, które spełniają wymogi montażowe mogą być używane do takiego montażu. Przypominamy, aby montaż odbywał się zawsze zgodnie z instrukcją montażu fotelika. Jeżeli wybierzecie Państwo miejsce obok kierowcy pamiętajcie o konieczności wyłączenia poduszki powietrznej, która pozostawiona jako aktywna zawsze uderzy w wstające oparcie fotela. Zgodnie z rekomendacjami np. University of Buffalo miejsca z tyłu pojazdu są od 56 procent do 84 procent bezpieczniejsze niż miejsca z przodu, a rekomendowanym miejscem jest miejsce pośrodku tylnej kanapy. Miejsce to statycznie jest o z kolei o 25 procent bezpieczniejsze niż miejsca skrajne na tylnej kanapie. Zatem jeśli to możliwe, najbezpieczniej przewozić dziecko w foteliku zamontowanym z tyłu. Co z nogami mojego dziecka, czy nie będą drętwiały ? Wiele nowoczesnych fotelików z grupy RWF ma specjalną przestrzeń pomiędzy krawędzią fotelika samochodowego a oparciem kanapy, i tam mogą zmieścić się nogi małego pasażera. Dziecko w foteliku podróżujące tyłem do kierunku jazdy nie ma większych ograniczeń niż przy jeździe przodem. Zauważono, że dzieci jadące przodem często same krzyżują nogi lub je podnoszą czy też zginają. W tym przypadku nogi nie mają oparcia i drętwieją. Innym powodem, że dzieci często siedzą ze zgiętymi nogami jest potrzeba zrekompensowania naporu górnej części ciała bo dziecięce proporcje skutkują ulokowaniem większej masy ciała w górnym odcinku. Dzieci jadące tyłem do kierunku jazdy przez podparcie nóg nie mają tych ograniczeń. Należy pamiętać, że dzieci są bardziej elastyczne, a ich szkielety w dużej mierze to miękka tkanka chrzęstna. Z tego powodu dzieci często nawet dla zabawy mają skrzyżowane nogi lub rozciągają je na boki. Co ze zderzeniami od tyłu? Czy w tym przypadku pozycja jest bezpieczna? Co z nogami dziecka w trakcie uderzenia? Należy pamiętać, że zderzeń z uderzeniem od tyłu jest znacznie mniej niż z przodu ( rys nr 2 ).Te zderzenia z reguły wytwarzają znacznie mniej niebezpiecznej energii. Oba pojazdy przy takim zderzeniu w większości przypadków poruszają się w tym samych kierunkach, więc tylko różnica prędkości zamieniana jest na energię zderzenia. Inaczej jest w przypadku zderzeń czołowych, gdzie prędkości się sumują. Jeżeli chodzi o urazowość nóg, to na dzień dzisiejszy brak dowodów sugerujących dodatkowe powody uszkodzeń nóg w zależności od kierunku jazdy. Czy będą kłopoty komunikacyjne z dzieckiem i czy dziecko nie będzie się nudzić ? W przypadku jazdy przodem dziecko ma ograniczone pole widzenia przez powierzchnię przedniego fotela. W przypadku jazdy tyłem dochodzi dodatkowa obserwacyjna przestrzeń związana z tylnym oknem. Bez zmian powstaje przestrzeń okien bocznych. W kwestii komunikacji podkreślamy, że kierowca musi się koncentrować na jeździe bez względu na zachowanie dziecka lub jego jazdę przodem czy tyłem do kierunku jazdy. W sklepach Mama i ja znajdziecie Państwo specjalne lusterka do obserwacji dziecka, przeznaczone do szybkiej komunikacji wzorkowej. Lusterka te są tak skonstruowane oraz mają różną wielkość, aby pozwalały na sprawną komunikację wzrokową zarówno dziecku jak i opiekunowi. W dziale zabawek odnajdziecie Państwo specjalne bezpieczne zabawki do podróży pozbawiane ostrych krawędzi i o stosunkowo małej masie własnej. Czy foteliki tyłem do kierunku jazdy zamieszą się w moim samochodzie ? W dniu dzisiejszym w sklepach Mama i Ja dysponujemy bardzo dużą ilością fotelików samochodowych montowanych tyłem. Są to foteliki RWF montowane pasami samochodowymi bądź przy pomocy zapięć typu ISO Fix. Analogicznie tak jak przy zakupie fotelika przodem do kierunku jazdy zapraszamy do naszych sklepów Mama i Ja na bezpłatny proces przymierzania i dopasowania dziecięcego fotelika samochodowego do Państwa samochodu. Bazując na naszym doświadczeniu wydaje się wielce prawdopodobne, że zawsze znajdziemy model fotelika montowany tyłem do kierunku jazdy pasujący do Państwa samochodu. Aktualnie w naszej ofercie znajdziecie Państwo wiele dobrych, kompaktowych fotelików takich firm jak: Cybex, Axkid, Maxi-Cosi, Romer, BeSafe, Joie czy GB. Jak długo możemy przewozić dzieci tyłem do kierunku jazdy ? Z naszego punktu widzenia tak długo jak się da. Ze względów prawnych minimum do 15 miesięcy. Jeżeli chodzi o dojrzałość anatomiczną dzieci - nie krócej niż do 2 lat. Jeżeli chodzi o zdrowy rozsądek i argumenty medyczne - do trzech lub nawet czterech lat. Jeżeli chodzi o dostępność modeli, to największe jakie możemy zaoferować do montażu tyłem, to fotele RWF zapinane pasami dedykowane dla dzieci o masie do 25 kg. Promocja! do 10% taniej Promocja! do 15% taniej Promocja! do 15% taniej Fotelik montowany tyłem i przodem 9‑25. Kupno fotelika samochodowego to nie lada wyzwanie. Każdy kto chce kupić dla rocznego dziecka zmaga się z tym pytaniem. Jaki wybrać jaki powinien być ten najlepszy. W kategorii foteliki montowane tyłem do kierunku jazdy 9-25 umieściliśmy wszystkie produkty które umożliwiają montaż fotelików przede wszystkim tyłem. Nowa norma I-size nakazuje przewożenie dzieci obowiązkowo do 15 miesiąca tyłem. Należy pamiętać że przewożenie dziecka tyłem zapewnia największy poziom bezpieczeństwa. Foteliki które montowane są tyłem do przodu umożliwiają przewożenie dziecka maksymalnie do 18 lub25 kg. Fotelik montowany tyłem i przodem 9‑25 może być wyposażony w system isofix, Lub w przypadku obrotu fotelika do jazdy przodem można dziecko przewozić do 25 kg. Foteliki samochodowe w normie I-SizeFoteliki montowane tyłem i przodem na isofix i pasJak wozić dziecko by było bezpiecznie? Na rynku są dostępne tylko foteliki samochodowe RWF, które umożliwiają przewożenie dziecka tylko tyłem do kierunku jazdy. Są one mocowane albo za pomocą ISOFIXU albo za pomocą pasa. Kolejną grupą fotelików RWF są Fotelik montowany tyłem i przodem 9‑25. Montujemy na bazie ISOFIX, bazę zapinany na isofix a fotelik kładziemy na nią kotwi się on w specjalnych uchwytach i informuje że jest poprawnie przodem i tyłem do kierunku jazdyKolejną grupą są fotelik obrotowe 360 stopni które umożliwiają obracanie dziecka. Umożliwiają komfortowe wkładanie bobasa do auta jak i wyciąganie. Ustawienie fotelika podczas wkładania dziecka do samochodu bokiem poprawia komfort i to sporo. Kupując foteliki tyłem do kierunku jazdy 9-25 mamy spory wybór. Wprzypadku pytań dotyczących fotelików zapraszamy do kontaktu w naszej ofercie znajdują się wszystkie produkty z grupy foteliki RWF. To, że przewożenie dziecka w foteliku tyłem do kierunku jazdy tzw. RWF, jest bezpieczniejsze wiadomo nie od dziś. Potwierdzają to zarówno prowadzone badania czy testy jak również analizy wypadków z udziałem dzieci. Choć koncepcja sama w sobie pojawiła się wiele lat temu, dopiero w ostatnich latach rosnące zainteresowanie fotelikami RWF skłania wielu wiodących producentów do wprowadzania coraz to nowych rozwiązań mających oprócz zapewnienia jeszcze lepszej ochrony zwiększać komfort przewożonych pasażerów. Fakt, że pojęcie fotelik tyłem do kierunku jazdy lub fotelik RWF nie jest dziś obce jest zasługą homologacji. Nowe regulacje ECE R129 wydłużyły obowiązek przewożenia dzieci tyłem do kierunku jazdy (co prawda tylko do 15 miesiąca życia) oraz dały też producentom większe pole do manewru w tworzeniu rozwiązań, których do tej pory na rynku trochę brakowało. Jednym z takich wynalazków są foteliki RWF do 125 cm i nawet 36 kg. Do tej pory największym zakresem wagowym w tym segmencie były modele do 25 kg. Biorąc pod uwagę średni rozwój fizyczny dziecka takie rozwiązania umożliwiają przewożenie dzieci tyłem do kierunku jazdy bardzo długo. Patrząc tylko na wzrost statystycznie dziecko osiąga 125-ty centymetr około 7 roku życia. Pozwala to przewozić maluchy w bezpieczniejszy sposób o nawet 3 lata dłużej w stosunku do fotelików do 18 kg i 105 cm wzrostu. Czy jednak fotelik RWF do 125 cm i 36 kg to rozwiązanie dobre dla każdego? Na to pytanie najlepiej odpowiedzieć z pomocą przymiarki. Większy zakres wielkościowy oznacza, że fotelik zajmie w samochodzie więcej miejsca. Dochodzi również kwestia montażu. Dostępne obecnie na rynku modele montowane są za pomocą pasa samochodowego, a co za tym idzie oznacza to trudniejszą instalację w porównaniu do systemu ISOFIX, a także wyklucza (przynajmniej obecnie) niektóre funkcje jak chociażby obrót siedziska. Przy częstym wyciąganiu fotelika z auta nie znika też problem porównywalnie długotrwałego i bardziej skomplikowanego montażu. Tak jak już pisaliśmy wcześniej – fotelik tyłem do kierunku jazdy jest bezpieczniejszy (nawet 5x bezpieczniejszy) dlatego pod koncepcją dużych RWF-ów podpisujemy się rękami i nogami. Mamy jednak świadomość, że każda sytuacja jest inna, dlatego też do doboru fotelika zawsze należy podejść indywidualnie, ponieważ czasem najlepsze rozwiązanie dla jednych, kompletnie nie sprawdzi się u innych. We wszystkich salonach stacjonarnych Centrum Fotelików możecie skorzystać z naszego doświadczenia i pomocy przy wyborze najlepszego dla Was rozwiązania, niezależnie od tego jaki fotelik samochodowy chcecie kupić, niezmiennie najlepszą metodą na znalezienie odpowiedniego modelu jest przymiarka. Poniżej foteliki tyłem do kierunku jazdy z największym obecnie zakresem wzrostowym oraz wagowym: BeSafe Stretch Axkid Minikid 3 Klippan Opti129

fotele tyłem do kierunku jazdy